
Koniec „pięćdziesiątek” w dotychczasowej formie W oficjalnym komunikacie miasto przyznaje, że numery 50 i 52 są jednymi z najlepiej rozpoznawalnych w krakowskiej komunikacji. Od lat kojarzą się pasażerom z częstymi kursami i priorytetem na skrzyżowaniach. „To jedna z tych zmian, które na początku
Krzysztof Kalinowski
Linie 50 i 52 znikną z tablic przystankowych, ale ich połączenia mają pozostać. Urzędnicy tłumaczą, że zmiana numerów ma uporządkować system i lepiej wykorzystać nowe torowiska.
W oficjalnym komunikacie miasto przyznaje, że numery 50 i 52 są jednymi z najlepiej rozpoznawalnych w krakowskiej komunikacji. Od lat kojarzą się pasażerom z częstymi kursami i priorytetem na skrzyżowaniach.
„To jedna z tych zmian, które na początku mogą być najbardziej odczuwalne. Numery 50 i 52 są dobrze znane i dla wielu osób stały się naturalnym elementem codziennych podróży” – czytamy w publikacji na portalu magistratu.
Urzędnicy podkreślają, że nie chodzi o wycofanie połączeń, ale o uporządkowanie numeracji.
Dotychczas linie „pięćdziesiątkowe” wprowadzono po to, by odróżnić tramwaje o najwyższej częstotliwości i priorytecie przejazdu od pozostałych. W nowej siatce ma się to zmienić – także linie oznaczone niższymi numerami, jak 8 czy 20, mają kursować co pięć minut.
Miasto wskazuje, że sam numer zaczynający się od „50” przestaje być jednoznaczną informacją o wyższej częstotliwości. „Ważne! Nie likwidujemy tych połączeń. Porządkujemy numerację, aby każdy rodzaj linii miał swoje miejsce w prostym i zrozumiałym systemie” – zapewniają urzędnicy.
Z komunikatu wynika, że obecna linia 50 ma zostać przekształcona w linię numer 7. Trasa oraz częstotliwość kursowania – co pięć minut – mają pozostać bez zmian.
Większa zmiana czeka linię 52. W jej miejsce pojawi się linia 12, która pojedzie nową trasą przez świeżo wybudowane torowisko i ma kursować co 7,5 minuty. Miasto chce w ten sposób wykorzystać inwestycje tramwajowe i odciążyć najbardziej obciążone odcinki.
W przyszłym układzie komunikacji linie dzienne będą oznaczone numerami od 0 do 29. Osobne zakresy dostaną linie nocne (60–69), zastępcze (70–79) oraz specjalne (80–89).
Urzędnicy przekonują, że spójny podział ułatwi planowanie kolejnych tras i ich opis w rozkładach jazdy. „Dziś zmiana może być uciążliwa. Jednak dzięki niej w przyszłości łatwiej będzie zrozumieć, z jaką linią mamy do czynienia i gdzie szukać właściwego połączenia” – podsumowują.
Miasto zapowiada, że nowa siatka połączeń będzie wdrażana etapami i ma być układem docelowym, który można korygować. Po wprowadzeniu zmian będą analizowane punktualność, napełnienie pojazdów oraz uwagi pasażerów.
„Nie zakładamy, że raz przyjęty układ nie może być poprawiany. Jeżeli codzienne funkcjonowanie komunikacji pokaże, że potrzebne są korekty, będziemy je wprowadzać” – deklarują autorzy komunikatu.
Źródło: LoveKraków.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.