Mikołaj Piesyk został wypisany ze szpitala w Bostonie. Jego rodzice serdecznie dziękują wszystkim, którzy okazali pomoc i wsparcie w tym trudnym czasie.
Najbliżsi chłopca uruchomili szeroko zakroją zbiórkę pieniędzy, a potrzebne były co najmniej dwa miliony złotych. Informowaliśmy na Naszym Mieście i papierowym wydaniu "Nad Wartą" kilkakrotnie o akcji, która zakończyła się powodzeniem. Chłopiec ma już za sobą skomplikowaną operację i wszystko wydaje się być na dobrej drodze. Właśnie wyszedł ze szpitala.
- Jeszcze tydzień temu trudno było uwierzyć, że tak szybko nadejdzie ten moment, ale ubiegły czwartek Mikołaj przeszedł wielogodzinną, bardzo skomplikowaną operację serca i każdego dnia odzyskuje siły. - informuje Martyna Piesyk, mama chłopca. - Przed nami jeszcze kontrola za około tydzień, podczas której wykonane zostanie kolejne echo serca. Lekarze są jednak bardzo zadowoleni z efektu operacji. Jest jeden niewielki element, który będzie wymagał dalszej obserwacji, ale na ten moment praca serduszka oceniana jest jako bardzo dobra. To dla nas ogromna radość i ulga.Nie możemy też nie napisać kilku słów o człowieku, któremu zawdzięczamy tak wiele.Naszym kardiochirurgiem był dr S. Emani. Trafiliśmy pod opiekę lekarza o niezwykłej wiedzy, doświadczeniu i ogromnym sercu. Przeprowadził operację, która była dla Mikołaja szansą na nowe życie. Jesteśmy pełni wdzięczności dla niego i całego zespołu Boston Children’s Hospital za profesjonalizm, spokój i troskę, którymi otaczali naszego synka na każdym etapie.Jesteśmy również niesamowicie dumni z Mikołaja. Pokazał, jak wielkim jest wojownikiem. To, z jaką siłą i determinacją wracał do siebie po tak poważnej operacji, zaskoczyło nawet lekarzy. Każdy kolejny dzień przynosił postępy, które jeszcze chwilę wcześniej wydawały się odległe. Nasz mały bohater po raz kolejny udowodnił, że ma w sobie ogromną wolę walki.
Źródło: Nad Wartą (Tygodnik Ziemi Sieradzkiej)