
Michał Cieciura — Awantura na sali plenarnej, transparenty i krzyki z ław poselskich. Obrady Sejmu na chwilę wymknęły się spod kontroli, a ich finałem było wykluczenie dwóch posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Awantura na sali plenarnej, transparenty i krzyki z ław poselskich. Obrady Sejmu na chwilę wymknęły się spod kontroli, a ich finałem było wykluczenie dwóch posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Wykluczeni przez marszałka Sejmu z posiedzenia izby posłowie PiS Michał Woś i Dariusz Matecki. (fot. Tomasz Gzell / PAP)
Zamieszanie rozpoczęło się, gdy Dariusz Matecki pojawił się w okolicach mównicy sejmowej z transparentem z napisem „Tylko nie mów nikomu!”. Na planszy widniało także zdjęcie premiera Donalda Tuska z Kamilą L., byłą działaczką Koalicji Obywatelskiej z Kłodzka. Kobieta została w tym roku skazana na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze przestępstw seksualnych.
Sytuacja szybko eskalowała. Do Mateckiego dołączył Michał Woś, który również rozwinął transparent – z tym samym hasłem, ale innym zdjęciem, przedstawiającym Kamilę L. w towarzystwie wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej. Wokół mównicy zaczęli gromadzić się kolejni posłowie.
W pewnym momencie doszło do bezpośredniej konfrontacji. Poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński próbował wyrwać baner z rąk Dariusza Mateckiego. Podobne próby – już w trakcie zarządzonej przerwy – podejmowali inni politycy KO wobec obu posłów PiS. Na sali zrobiło się głośno, a z ław poselskich popłynęły okrzyki, w tym „precz z komuną”, kierowane w stronę marszałka Sejmu.
Prowadzący obrady Włodzimierz Czarzasty początkowo próbował opanować sytuację upomnieniami. – Panie pośle Matecki, zwracam panu uwagę, że zakłóca pan prowadzenie obrad Sejmu – mówił z mównicy.
Apele nie przyniosły jednak skutku. Marszałek Sejmu postanowił więc wykluczyć z obrad Dariusza Mateckiego, a chwilę później – po kolejnych upomnieniach – również Michała Wosia. Obu polityków wezwano do opuszczenia sali.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.