
Piotr Białczyk — – Nie ma planu opuszczenia koalicji rządzącej, Lewica jest jednym z najskuteczniejszych podmiotów tego porozumienia – zapewnił Andrzej Szejna w „Porannych Rozmowach Zero”. Polityk dodał, że formacja, którą reprezentuje, „jest przeciwko likwidacji porodówek w Polsce”, jednocześnie
– Nie ma planu opuszczenia koalicji rządzącej, Lewica jest jednym z najskuteczniejszych podmiotów tego porozumienia – zapewnił Andrzej Szejna w „Porannych Rozmowach Zero”. Polityk dodał, że formacja, którą reprezentuje, „jest przeciwko likwidacji porodówek w Polsce”, jednocześnie wskazał na rolę premiera w tej sprawie. – To autorski pomysł Donalda Tuska o odpolitycznieniu resortu zdrowia – dodał.

Z wiceszefem MSZ Andrzejem Szejną rozmawia Agnieszka Burzyńska. (fot. Kanał Zero)
Agnieszka Burzyńska podczas „Porannych Rozmów Zero” zapytała byłego wiceministra wprost: czy wobec ostatnich politycznych doniesień Lewica zamierza opuścić koalicję rządzącą?
– Nie ma planu opuszczenia koalicji rządzącej, Lewica jest jednym z najskuteczniejszych podmiotów tego porozumienia – powiedział Andrzej Szejna.
Pytanie padło w kontekście zamykanych ostatnio porodówek – do tej pory zlikwidowano 17 z planowanych 77.
– To była decyzja autorska premiera, żeby Ministerstwo Zdrowia złożone było z ekspertów, a nie polityków (...). My przedtem mieliśmy świetnego eksperta, polityka Wojciecha Koniecznego (...). On nie tylko krytykował, ale też aktywnie działał w sprawie reformy zdrowia – powiedział Szejna.
Polityk zadeklarował, że reprezentowana przez niego formacja nie odpuści tematu porodówek. – Będziemy walczyć tak, jak w przypadku renty wdowiej, mieszkań czy związków partnerskich. Podobnie jak w innych kwestiach, tak samo będzie przy służbie zdrowia – zapewnił Szejna, W dalszej części rozmowy stwierdził, że ekspert, a nie polityk w resorcie zdrowia to nie jest pomysł na ochronę zdrowia.
Donald Tusk twierdzi, że rząd nie zamknął porodówki. Media: Oddział nie działa
Andrzej Szejna był pytany o ocenę poniedziałkowej wizyty polskiego prezydenta w Budapeszcie. Karol Nawrocki za zamkniętymi drzwiami przez godzinę rozmawiał z Viktorem Orbanem.
– Nie wiem, jaki interes widzi prezydent w swojej wizycie nad Dunajem w czasie węgierskiej kampanii wyborczej, która może skończyć się różnie – powiedział polityk.
– Karol Nawrocki pojechał w paszczę lwa. Spotkał się z przedstawicielami rządu Orbana, a wszystkie jego wypowiedzi i opinie mogły wylądować przecież na biurku szefa rosyjskiego MSZ albo nawet u Putina. Przecież oni czekali na coś ciekawego, czym podzieli się polski prezydent – rozwinął Andrzej Szejna.
Rozmowa za zamkniętymi drzwiami. Orban przyjął Nawrockiego
– Mamy dzisiaj w sercu Europy kraj, który nazywa się Węgry i którego rząd szpieguje na rzecz Rosji, więc sobie mogę wyobrazić, co będzie robił rząd PiS-u, Kaczyńskiego, Brauna, Mentzena, Bosaka pod patronatem Nawrockiego, który właśnie gościł u Orbana – kontynuował Szejna.
Według byłego wiceszefa MSZ, wizyta w Budapeszcie nie miała żadnego celu, była przeciw polskiej racji stanu i przyniosła same szkody wizerunkowe.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.