
Słuchajcie, nie uwierzycie, ale prezydent Syrii, ten Assad, spotkał się z jakimś wysłannikiem z USA. Serio? No to jest absurd, powiedzmy sobie szczerze. Syryjska agencja SANA trąbi o "rozwoju sytuacji w Syrii i regionie" oraz o "wzmocnieniu
Słuchajcie, nie uwierzycie, ale prezydent Syrii, ten Assad, spotkał się z jakimś wysłannikiem z USA. Serio? No to jest absurd, powiedzmy sobie szczerze.
Syryjska agencja SANA trąbi o "rozwoju sytuacji w Syrii i regionie" oraz o "wzmocnieniu współpracy gospodarczej". No, kurde, brzmi to jak jakiś PR-owski bełkot. Po tylu latach wojny, konfliktów i wzajemnych oskarżeń nagle Assad i Amerykanie chcą pić razem herbatę? No nie kupuję tego.
W tle mamy oczywiście Iran, napięcia w Zatoce Perskiej i kruche zawieszenie broni, które wisi na włosku. No i Trump, który przedłużył to zawieszenie, ale jednocześnie trzyma blokadę Cieśniny Hormuz. Czyli niby pokój, ale jednak nie do końca. Cała ta sytuacja to jeden wielki bałagan. Zastanawiam się, co tak naprawdę Amerykanie chcą u Assada. Może szukają jakiegoś dealu, jakiegoś nowego układu sił w regionie? Czas pokaże.
Na podst. materiałów źródłowych
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.