
Krzysztof Łyżwa rozpoczął okres przygotowawczy wraz z Rebud KPR Ostrovia, co było spowodowane trudną sytuacją kadrową zespołu Kima Rasmussena. Od początku wszystko wskazywało na to, że klub zdecyduje się na podpisanie kontraktu ze swoim wychowankiem. Teraz zostało to oficjalnie potwierdzone. – Już po sezonie 2024/2025 czuliśmy, że będzie to chwilowa przerwa. Mało jest bowiem graczy o podobnej charakterystyce, którzy mogą zagrać na obu skrzydłach, prawym rozegraniu, lewym czy na środku. Tak naprawdę, w biało-czerwonych barwach nie stał tylko między słupkami. Wszyscy, którzy pamiętają decydujący, trzeci mecz o brązowy medal z Górnikiem Zabrze, kiedy Krzysztof Łyżwa wraz z Markiem Szperą odwrócili losy spotkania doskonale wiedzą, jak ważne jest doświadczenie w piłce ręcznej – poinformował ostrowski klub w oficjalnym komunikacie w swoich mediach społecznościowych. Z powrotu Łyżwy zadowolony jest również trener Rebud KPR Ostrovii Kim Rasmussen. – Cieszę się, że Kris jest znów z nami. Wszyscy znamy jego wartość i rolę jaką może pełnić w zespole – przekazał szkoleniowiec, który bardzo ceni doświadczenie 36-latka. Jak już wspomnieliśmy, pozyskanie Łyżwy ma związek z problemami kadrowymi biało – czerwonych. Przypomnijmy, że przez długi czas zespół nie będzie mógł liczyć na swoich kilku podstawowych graczy. Obecnie kontuzje leczą bowiem: Ksawery Gajek, Miriani Gavashelishvil i Kamil Adamski. To dlatego Rebud KPR Ostrovia zdecydowała się na poszerzenie kadry. – Ksawery miał zabieg na początku maja. Jego rekonwalescencja, w zależności od tempa postępów, potrwa od sześciu do ośmiu miesięcy. Miriani Gavashelishvili to operacja więzadła krzyżowego, a więc taka sama przerwa, zanim powróci do gry. Najświeższa sprawa, z początku lipca, dotyczy Kamila Adamskiego. Musieliśmy poddać operacji naszego lidera, który ma problem z plecami. Lekarze przewidują od trzech do sześciu miesięcy odpoczynku. Jest zatem trudno, bo mówimy o naszych podstawowych graczach – mówił niedawno dla Kuriera Ostrowskiego dyrektor sportowy Ostrovii Bartłomiej Tomczak. Dodajmy, że sprowadzenie Łyżwy nie jest jedynym ruchem klubu. Kilka dni wcześniej poinformowano, że do drużyny Kima Rasmussena dołączył Oleksandr Tilte. 31-latek to również gracz o dużym doświadczeniu. Ma za sobą występy zarówno w ORLEN Superlidze, jak i na europejskich parkietach. Ostatni sezon spędził w tureckim Besiktasie Stambuł.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.