RAKGURUGURU

    Bez rywalizacji. Po raz drugi obiegli Puszczę Pyzdrską, by promować "Wielkopolskie Bieszczady"

    0przeszczepów
    Bez rywalizacji. Po raz drugi obiegli Puszczę Pyzdrską, by promować "Wielkopolskie Bieszczady"

    Zaloguj się

    Sport

    Deszcz, słońce, burza, leśne ścieżki, piach i kilkanaście godzin wysiłku. Uczestnicy drugiej edycji Biegu Dookoła Puszczy Pyzdrskiej dotarli do mety. Dwie osoby pokonały całą trasę, która liczyła 127 kilometrów.

    fot. marta.visuals Bieg rozpoczął się 1 sierpnia o godzinie 5.00 na Rynku w Pyzdrach. Na starcie stanęło około 30 osób, ale w kolejnych miejscowościach do grupy dołączali następni uczestnicy z całego regionu. Zgodnie z zapowiedziami nie było numerów startowych, wpisowego ani rywalizacji o najlepszy czas . Każdy mógł wybrać własny dystans – od kilku kilometrów po pełną pętlę dookoła Puszczy Pyzdrskiej.

    Pierwszy odcinek prowadził wałem wzdłuż Warty, a następnie w kierunku Rzgowa. Tam na biegaczy czekał punkt przygotowany w sali OSP przez gminę Rzgów. Kolejne kilometry prowadziły do Rychwała, gdzie uczestników również powitano posiłkiem i wsparciem.

    Za Rychwałem trasa weszła w las. Wilgotne podłoże, korzenie i zmieniająca się pogoda sprawiały, że uczestnicy musieli zachować szczególną ostrożność. Po leśnym odcinku i kolejnych kilometrach asfaltu grupa dotarła do Petryk. Punkt dla biegaczy przygotowały tam panie z Koła Gospodyń Wiejskich Sołectwo Petryki.

    W ciągu dnia uczestnikom towarzyszyło zarówno słońce, jak i intensywny deszcz. Po wyjściu z Petryk nad trasę nadeszła burza. Następny punkt znajdował się w Wierzchach, gdzie na biegaczy czekali przedstawiciele gminy Gizałki. Wieczorem konieczne było już założenie czołówek. Ostatnie odcinki prowadziły przez asfalt, lasy i piaszczyste drogi, a następnie wzdłuż Warty.

    Meta znajdowała się na Przystani w Pyzdrach. Ostatni uczestnicy dotarli tam krótko przed północą. Dwie osoby przebiegły całą trasę od Pyzdr do Pyzdr, pokonując 127 kilometrów. Uczestnicy dołączali do biegu na różnych odcinkach; jedni pokonali 20 kilometrów, inni 50, a jeszcze inni pozostali na trasie do samego końca. Dla wielu był to pierwszy ultramaraton, maraton lub półmaraton.

    – Nikt nikogo nie zostawił samego na trasie i to jest chyba najlepsze podsumowanie tego, czym ten bieg właściwie jest – podkreśla Paweł Buda, organizator i pomysłodawca biegu.

    Jak wynika z jego relacji, uczestnicy dostosowywali tempo do osób przeżywających trudniejszy moment i wspólnie pokonywali kolejne odcinki. Istotną rolę odegrała także ekipa wspomagająca, która zabezpieczała punkty, dostarczała jedzenie i wspierała biegaczy na trasie. Część wolontariuszy sama pokonywała wybrane fragmenty biegu, a następnie pomagała pozostałym uczestnikom.

    W przygotowanie wydarzenia włączyły się samorządy, instytucje i mieszkańcy miejscowości znajdujących się na trasie, w tym Gmina i Miasto Stawiszyn, Gmina i Miasto Pyzdry, Gminne Centrum Kultury w Gizałkach z siedzibą w Tomicach, Gmina Rzgów oraz Gmina Rychwał.

    Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł,

    wrzuć nam coś do kapelusza :)

    Wdzięczny Zespół Calisia.pl

    Przeglądaj artykuły z 16 lat istnienia portalu Calisia.pl - od 2007 roku do dziś !

    Opinie użytkowników:

    Czytaj cały artykuł u źródła — Calisia.pl

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA