W nocy z środy na czwartek doszło do zmasowanych rosyjskich ataków na Ukrainę. Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha poinformował, że rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 naruszył przestrzeń powietrzną Polski. W środę przed możliwymi zmasowanymi atakami ostrzegał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
„Kijów i obwód kijowski, a także nasze obwody dniepropietrowski, lwowski, połtawski, charkowski, mikołajowski, sumski, winnicki, czerkaski oraz iwanofrankiwski, znalazły się pod atakiem w nocy. Zniszczono i uszkodzono dziesiątki zwykłych domów, cywilnych przedsiębiorstw i obiektów infrastruktury. W tym ataku użyto ponad 70 rakiet, z czego znaczna cześć to rakiety balistyczne. Wykorzystano też ponad 280 dronów uderzeniowych. Zestrzelono ponad 260 dronów” - przekazał na platformie X prezydent Zełenski podsumowując nocne wydarzenia.
W nocnych atakach zginęło 6 osób, w tym dwójka dzieci. „We wsi na przedmieściach Krzywego Rogu w wyniku bezpośredniego trafienia rakiety balistycznej Iskander-M, wystrzelonej z obwodu woroneskiego w Rosji, zginęły dwie dziewczynki w wieku 5 i 12 lat oraz czworo dorosłych. W domu mieszkała wielodzietna rodzina” – napisał w komunikatorze Telegram szef Rady Obrony Krzywego Rogu Ołeksandr Wiłkuł. Dodał, że rannych zostało osiem osób, w tym dwoje dzieci – chłopcy w wieku 6 i 15 lat.
Z kolei mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował o około 20 osobach rannych w tym mieście. „Około godziny 4.45 (3.45 w Polsce) Lwów został zaatakowany rakietami. Największe zniszczenia odnotowano w dwóch budynkach mieszkalnych przy ulicach Patona i Wyhowskiego. Obecnie wiadomo o około 20 osobach poszkodowanych” – napisał na Telegramie. Dodał, że akcja ratunkowa ciągle trwa i pod gruzami mogą nadal znajdować się ludzie.
Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto w nocy niezidentyfikowany obiekt - dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. Obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24. DORSZ podało, że załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu, na terenie niezabudowanym, w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.
Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha poinformował w czwartek rano, że podczas nocnych ataków rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 naruszył przestrzeń powietrzną Polski. „To kolejny wyraźny dowód na to, że wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej jest obecnie sprawą pilną i stanowi gwarancję ochrony całej wspólnoty euroatlantyckiej” - napisał na X.
Wcześniej, w środe wieczorem Zełenski ostrzegł, że w nocy, z dużym prawdopodobieństwem, może dojść do zmasowanego ataku powietrznego sił rosyjskich. Ukraiński przywódca po raz kolejny zaapelował do społeczności międzynarodowej o pomoc w formie dostaw środków obrony powietrznej, w tym pocisków do systemów obrony antyrakietowej Patriot.
Obserwuj nas na Google News
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.