Muzyka od baroku po współczesność zabrzmiała w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa dla Wojciecha Ciesielskiego. Legenda olsztyńskiej „Solidarności” nadal potrzebuje około 90 tys. zł, by zamieszkać w lokalu bez schodów i barier.
Wojciech Ciesielski słuchał koncertu przygotowanego specjalnie dla niego, siedząc na wózku. Pod koniec wydarzenia wydarzyło się jednak coś, co dla uczestników miało znaczenie większe niż muzyczny finał. Wstał i stanął obok artystów Pro Musica Antiqua.
— To był dla mnie bardzo ważny moment. Pokazuje, ile daje siła wewnętrzna. Jeżeli człowiek się nie zmobilizuje i nie myśli pozytywnie, wszystko zaczyna obracać się przeciwko niemu. Pozytywne myślenie jest podstawą — mówił nam później Wojciech Ciesielski.
Koncert charytatywny odbył się 16 lipca w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie. Zagrał Olsztyński Zespół Kameralny Pro Musica Antiqua. Wystąpili Leszek Szarzyński, Monika Dondalska, Paweł Panasiuk, Lucyna Żołnierek-Frenszkowska, Ewa Alchimowicz-Wójcik i Agnieszka Szczucka. W programie znalazły się utwory od baroku po muzykę współczesną.
Ciesielski przyznaje, że na co dzień bliższy jest mu jazz, to muzyka poważna też towarzyszy mu przez całe życie. Występ zespołu, którego wiernym fanem jest od wielu lat zrobił na nim ogromne wrażenie.
— To było niezwykle wzruszające. Od lat ich słucham. To znakomici wykonawcy, a w kościele jest dobra akustyka. Każdy dźwięk robi wrażenie. Przyszło też bardzo dużo ludzi, mimo wakacji i pogody — relacjonuje Gazecie Olsztyńskiej.
Podczas koncertu prowadzono zbiórkę i rozprowadzano cegiełki w postaci płyt zespołu. Liczenie pieniędzy jeszcze trwało, gdy rozmawialiśmy z Wojciechem Ciesielskim. Nadal napływały również wpłaty związane z wcześniejszym koncertem i aukcją dzieł sztuki.
— Jeszcze nie ma podsumowania, bo cały czas idą przelewy. Ludzie licytowali, a teraz zaczynają wpłacać pieniądze — wyjaśnia.
Pomoc jest nadal potrzebna. Ciesielski mieszka w kawalerce mającej zaledwie 14,5 metra kwadratowego. Aby wydostać się z budynku, musi pokonać dziesięć schodów. Samodzielny wyjazd wózkiem jest niemożliwy. Celem zbiórki stał się więc zakup mieszkania z windą, dostępnego bezpośrednio z poziomu chodnika. Do realizacji tego planu brakuje jeszcze około 90 tys. zł.
Sytuacja zdrowotna Wojciecha Ciesielskiego jest następstwem kilku ciężkich chorób. Przeszedł operację z powodu raka płuca, zmagał się z grzybicą kropidlakową, przeszedł dwa udary i zakrzepicę. Dla ratowania życia konieczna była bardzo wysoka amputacja lewej nogi. Wcześniej informował również o nowotworze nosa. Potrzebuje dalszej rehabilitacji, protezy oraz sprzętu, który pozwoliłby mu odzyskać możliwie dużą samodzielność.
Dla Olsztyna nie jest postacią anonimową. To historyk, dziennikarz i jeden ze współtwórców regionalnych struktur „Solidarności”. W 1980 roku uczestniczył w organizowaniu związku na Wyższej Szkole Pedagogicznej, współtworzył Międzyzakładowy Komitet Założycielski w Olsztynie i inspirował powstanie Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Kierował sekcją informacji, organizował spotkania i wiece, brał udział w protestach oraz marszu głodowym.
Po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany w Iławie, a później w Kwidzynie. Po zwolnieniu nie zaprzestał działalności opozycyjnej i kolportował podziemne wydawnictwa. Został uhonorowany między innymi Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Wolności i Solidarności oraz Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości.
Przez lata pomagał innym. Teraz wsparcia potrzebuje on. Marzy nie tylko o mieszkaniu, z którego będzie mógł samodzielnie wyjechać, lecz także o powrocie na koncerty jazzowe bez konieczności proszenia innych o znoszenie wózka po schodach.
— Zawsze mówię, żeby być uśmiechniętym do każdego — podkreśla Wojciech Ciesielski.
Jan Berdycki
Obserwuj nas na Google News
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.