
W poniedziałek (13.07) przed wodzisławskim szpitalem odbyła się konferencja prasowa z udziałem posła Michała Wosia, samorządowców z PIS oraz przedstawicielami personelu medycznego. Spotkanie dotyczyło planowanemu zawieszeniu oddziału położniczego.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
Poseł Michał Woś obawia się, że planowane od 1 sierpnia zawieszenie oddziału położniczego w Szpitalu Powiatowym w Wodzisławiu Śląskim może zakończyć się jego całkowitym zamknięciem. Podczas konferencji prasowej przed szpitalem polityk PiS apelował do władz powiatu o podjęcie działań w obronie porodówki. Winą za zaistniałą sytuację poseł obarczył rząd Donalda Tuska, stwiedził, że podczas rządów PiS-u sytuacja wyglądała inaczej. Chodzi głównie o przekazywane środki z NFZ.
„To krok do likwidacji”
Poseł zwracał uwagę, że powiat wodzisławski liczy około 150 tys. mieszkańców, a w miejscowym szpitalu nadal rodzi się kilkaset dzieci rocznie. Jego zdaniem tak duży powiat nie powinien pozostawać bez własnego oddziału położniczego.
Polityk wskazywał, że według przedstawionych mu danych w ubiegłym roku w wodzisławskim szpitalu przyszło na świat ponad 600 dzieci, natomiast w pierwszej części 2026 roku około 320.
Pracownice miały usłyszeć o wypowiedzeniach
Podczas konferencji Woś odniósł się również do sytuacji personelu oddziału. Jak twierdził, pracownice porodówki podczas spotkania z przedstawicielami władz powiatu miały usłyszeć o możliwych wypowiedzeniach.
Poseł sugerował również, że decyzja dotycząca oddziału położniczego może mieć związek z planami uruchomienia zakładu opiekuńczo-leczniczego. Jednocześnie zaznaczał, że informacje o ewentualnym uzależnieniu finansowania ZOL-u od zamknięcia porodówki pojawiają się jedynie w nieoficjalnych rozmowach.
Apel o utrzymanie oddziału
Michał Woś podkreślał, że mieszkanki powiatu wodzisławskiego powinny mieć możliwość rodzenia jak najbliżej miejsca zamieszkania. W przypadku zamknięcia miejscowej porodówki pacjentki musiałyby korzystać między innymi ze szpitali w Jastrzębiu-Zdroju, Rybniku lub Raciborzu.
"Winę ponoszą rządzący"
Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zadeklarowali wsparcie dla pracowników oddziału i mieszkańców sprzeciwiających się jego zamknięciu. Na razie oficjalna decyzja dotyczy czasowego zawieszenia działalności porodówki na trzy miesiące. Głos zabrała też radna Joanna Rduch - Kaszuba i radny Ryszard Zalewski.
Źródło: nowiny.pl
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.