
Biuro prasowe rosyjskiego giganta handlu elektronicznego Wildberries poinformowało w poniedziałek 3 sierpnia w mediach społecznościowych, że w wyniku ataku na obiekt logistyczny firmy w obwodzie włodzimierskim wybuchł pożar. Ludzie zostali ewakuowani. Na miejscu działania prowadziły jednostki straży pożarnej. Wstępnie nie odnotowano ofiar. „Łańcuchy logistyczne zostały przeorganizowane, a przyjmowanie dostaw i wysyłka zamówień odbywają się w innych obiektach” – podsumowano.
Gubernator regionu Aleksandr Awdiejew wspomniał z kolei, że doszło do zniszczeń. Rosyjski polityk podkreślił, że zagrożenie ze strony ukraińskiego drona w dalszym ciągu istniało, w związku z czym polecił, aby zachować środki ostrożności. Szef obwodu włodzimierskiego podał, że w związku z atakiem na rosyjski odpowiednik Amazona w rejonie sobińskim ranny został młody mężczyzna, który doznał urazu głowy. Poszkodowany został przewieziony karetką do szpitala ratunkowego.
Rosyjski Wildberries kolejny raz celem ataku ukraińskich dronów. Gubernator włodzimierski reaguje
Awdiejew poinformował również, że poszkodowana została kobieta z sąsiedniej miejscowości. Odniosła niewielkie obrażenia nogi, ale nie wymagała hospitalizacji. Trzeci poszkodowany to młody mężczyzna z urazem palca, któremu udzielono pomocy w szpitalu. Pacjent będzie kontynuował leczenie ambulatoryjne. Rosyjska firma w ciągu ostatnich kilku tygodni kilkakrotnie była celem ataków ukraińskich dronów.
W niedziele podano, że „w wyniku ataku na obiekt logistyczny Wildberries w obwodzie samarskim wybuchł pożar”. Na miejscu także pracowała straż pożarna i według początkowych doniesień nie było poszkodowanych. Podobnie jak w najnowszym przypadku podkreślono o przekierowaniu operacji logistycznych do innych obiektów, aby zapewnić kontynuację dostaw i wysyłek zgodnie z harmonogramem.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.