Profesor Katarzyna Krenke o związku raka płuca z paleniem tytoniuŹródło zdj. gł.: Shutterstock Psycholodzy z Uniwersytetu SWPS sprawdzili, jak nieświadome naśladowanie drugiego palacza wpływa na nałóg. Na czym polega "efekt kameleona"?
Osoby, których gesty kopiowano, wypalały średnio dwa razy więcej papierosów. Wynikało to głównie z jednego powodu.
Naśladowani palacze rzadziej deklarowali, że rzucą palenie w ciągu kolejnych pięciu lat. Eksperci wskazują, co może odciąć ten mechanizm.
Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl
Sama wiedza o tym, że papierosy szkodzą, często nie wystarcza, by je odstawić. Na sięgnięcie po kolejnego wpływa nie tylko głód nikotynowy, ale też sytuacja i zachowanie osób w najbliższym otoczeniu. Według szacunków czynniki społeczne mogą odpowiadać nawet za 35 proc. zachowań podtrzymujących nałóg.
Psycholodzy z Uniwersytetu SWPS sprawdzili, czy palenie może wzmacniać również mimikra, czyli automatyczne naśladowanie drugiej osoby. Wyniki dwóch eksperymentów opisali w "International Journal of Psychology".
Jak działa mimikra?
Podczas rozmowy ludzie często nieświadomie upodabniają się do siebie. Przyjmują podobną postawę, powtarzają gesty, dostosowują mimikę, a nawet sposób mówienia. Zazwyczaj nie zauważają, że zaczynają zachowywać się jak osoba siedząca naprzeciwko. Psycholodzy nazywają ten mechanizm "efektem kameleona". - Takie naśladownictwo przebiega automatycznie i zwykle nie zdajemy sobie z niego sprawy. Osoby, które nieświadomie odwzorowują zachowanie rozmówcy, są odbierane jako bardziej sympatyczne, godne zaufania i łatwiejsze we współpracy. Dzięki temu szybciej budują więź z drugą osobą - wyjaśnia dr Paweł Muniak z Instytutu Psychologii Uniwersytetu SWPS.
Nie tylko palacze są zagrożeni. Bierne palenie też podnosi poziom tych toksyn
Podczas wspólnego palenia łatwo zaobserwować podobny schemat. Jedna osoba sięga po papierosa, po chwili robi to druga. Palacze podobnie układają dłoń, zaciągają się w zbliżonym momencie i niemal równocześnie wydmuchują dym.
Wcześniejsze badania pokazywały już, że ludzie częściej zaczynają palić, gdy robią to ich bliscy lub znajomi. Palacze częściej też spędzają czas z innymi osobami palącymi. Wspólna przerwa staje się okazją do rozmowy i odpoczynku, a papieros zaczyna pełnić rolę jednego z elementów relacji.
Naśladowanie palaczy wzmacnia nałóg
W pierwszym eksperymencie wzięło udział czterdziestu dorosłych palaczy. Każdy przez kilka minut rozmawiał w laboratorium z eksperymentatorem o zdrowym stylu życia. W przypadku części uczestników badacz dyskretnie kopiował ich sposób siedzenia, gesty i ułożenie ciała. Z pozostałymi prowadził taką samą rozmowę, ale nie naśladował ich ruchów. Później wszyscy mieli przerwę, podczas której mogli zapalić.
Co ciekawe, osoby których zachowanie kopiowano, wypaliły średnio dwa razy więcej papierosów niż uczestnicy z grupy kontrolnej. Znacznie bardziej polubiły też eksperymentatora.
Co piąta osoba na świecie pali papierosy. Niepokojące trendy w najmłodszych grupach
Analiza wyników pokazała, że to właśnie sympatia miała największe znaczenie. Im silniejsza więź powstawała podczas rozmowy, tym większa była później skłonność do palenia. Mimikra nie tylko upodabniała ruchy dwóch osób, ale także ułatwiała im nawiązanie kontaktu. Wraz z poczuciem bliskości wzmacniało się zachowanie, które towarzyszyło spotkaniu, czyli sięganie po papierosa.
Drugi eksperyment psychologowie przenieśli poza laboratorium, do stref dla palaczy przy restauracjach, pubach i klubach. Uczestniczyło w nim 120 osób. Tym razem porównano trzy sytuacje. Eksperymentator albo nie palił, albo zapalał papierosa, ale nie kopiował zachowania rozmówcy, albo palił i dostosowywał do niego swoje ruchy: podobnie trzymał papierosa, zaciągał się chwilę później i w zbliżony sposób wydmuchiwał dym.
Wystarczą pojedyncze papierosy, a zagrożenie rośnie o blisko 60 procent
Po rozmowie uczestników zapytano, czy zamierzają rzucić palenie. Najmniejszą gotowość do zerwania z nałogiem w ciągu kolejnych pięciu lat deklarowały osoby, których sposób palenia był naśladowany. Nie bez znaczenia była jednak już sama obecność drugiego palacza. Rozmowa z osobą, która paliła, również osłabiała motywację do rzucenia, choć efekt był wyraźnie słabszy niż wtedy, gdy gesty obu osób zaczynały się synchronizować.
Wiedzą, jak skusić "smacznym i pachnącym". Strategia, która napędza gigantyczne zyski
Wspólne palenie może więc działać jak społeczny rytuał, a nie tylko sposób dostarczenia nikotyny. Papieros zaczyna wyznaczać moment przerwy, otwierać rozmowę i wzmacniać poczucie bycia częścią grupy. Dlatego próba zerwania z nałogiem oznacza również zmianę utrwalonych relacji i sytuacji, które wcześniej niemal automatycznie uruchamiały chęć zapalenia.
Jak rzucić palenie? Biologia to za mało
Dotychczas większość terapii koncentrowała się na biologicznych aspektach uzależnienia, przede wszystkim głodzie nikotynowym i objawach odstawienia. Badanie zespołu z Uniwersytetu SWPS pokazuje, że podczas leczenia warto uwzględnić także wpływ innych palaczy.
Wspólna przerwa, rozmowa czy sam widok osoby sięgającej po papierosa mogą uruchomić nawyk, zanim pojawi się świadoma decyzja o zapaleniu. Zadaniem psychologów, wyjaśnienie pacjentom, jak działa mimikra, może pomóc im rozpoznawać takie sytuacje i lepiej przygotować się na momenty, w których ryzyko powrotu do palenia rośnie.
Rak płuca i POChP. Wspólny mianownik to dym, także ten z e-papierosa
Badacze zwracają uwagę również na sposób projektowania stref dla palaczy - im bardziej przypominają miejsce dłuższych spotkań i swobodnych rozmów, tym łatwiej mogą wzmacniać społeczne mechanizmy podtrzymujące nałóg.
Według danych WHO na świecie pali ponad miliard osób. Choć globalna liczba użytkowników tytoniu spadła z 1,38 mld w 2000 roku do 1,2 mld w 2024 roku, po używkę wciąż sięga co piąty dorosły. W Polsce blisko 29 proc. społeczeństwa pali papierosy codziennie. Jest to główna przyczyna raka płuca, który pozostaje najczęstszym powodem zgonów onkologicznych w kraju - więcej na ten temat pisaliśmy tutaj .
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.