Przepis mówiący o darmowej lub co najmniej taniej kranówce dostępnej w punktach gastronomicznych może wrócić we wrześniu, przy okazji prac nad rozszerzeniem systemu kaucyjnego - ustaliła Wirtualna Polska.
Historia dotycząca prawnego uregulowania darmowej wody z kranu m.in. w restauracjach, stołówkach czy barach pełna jest niespodziewanych zwrotów akcji. W poniedziałek w mediach pojawiła się informacja, że szykowany w tej sprawie przepis - zawarty w projekcie ustawy resortu klimatu o opakowaniach i odpadach opakowaniowych - niespodziewanie z niej zniknął.
I to mimo że Rządowe Centrum Legislacji domagało się jedynie doprecyzowania jego brzmienia - przepis mówił o wodzie podawanej "nieodpłatnie lub za niewielką opłatą". Wątpliwości budziło zwłaszcza to drugie sformułowanie, bo trudno określić, co w tej sytuacji uznać za "niewielką opłatę". Mimo to resort całkowicie usunął przepis, uznając, że sprawa wymaga szerszych konsultacji. Sprawa wywołała kontrowersje w koalicji. Powrót do tematu darmowej kranówki zapowiedzieli m.in. politycy Polski 2050 i Lewicy.
DLA CIEBIEWideo: BMW M5 Touring to rodzinne kombi... o mocy 727 KM. Sprawdziłem, ile pojedzie i ile spali ta hybryda
Nastroje stara się tonować Maciej Berek, minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i prawa ręka premiera Donalda Tuska. - Temat będzie dowieziony, tylko na spokojnie, musimy to skonsultować z zainteresowanymi. Nie ma co ścigać się na poprawki i wywoływać burzę w szklance wody - oświadczył we wtorek w Polsat News.
Skąd ten zwrot?
Być może wskutek tej rosnącej presji medialno-koalicyjnej Ministerstwo Klimatu i Środowiska diametralnie zmieniło stanowisko. Wieczorem rzecznik ministerstwa Marek Pogorzelski oświadczył, że resort jednak wróci do sprawy, a przepisy będą wdrożone "odrębną ścieżką legislacyjną". - Wszyscy zainteresowani będą mogli się swobodnie wypowiedzieć. Na tym polega transparentne tworzenie prawa - podkreślił rzecznik.
Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, w koalicji zapadły już pierwsze ustalenia co do tego, jaką drogą przepis wróci.
Jak dodaje, intencją jest, by w pierwszej kolejności przepisy weszły w życie poprzez ustawę rządową. Ale jeśli z jakichś względów to się nie uda, przyszykowana zostanie ustawa poselska. - Nie wykluczam takiego scenariusza, bo wygląda na to, że PSL jest niechętny takiej zmianie, bo ich zdaniem uderzy to w przedsiębiorców, o których poparcie oni zabiegają - tłumaczy koalicyjny rozmówca.
W resorcie klimatu na razie nabierają wody w usta.
Dlaczego przepis wykreślono, zamiast go doprecyzować? - Argumentem było to, że nie było szans na konsultacje w tej sprawie, a to mogło wywrócić cały projekt ROP . Temat darmowej kranówki pewnie i tak by wrócił, a że się zrobiło głośno po wyrzuceniu tego przepisu z projektu, daliśmy znak, że temat jeszcze wróci - tłumaczy nasz rozmówca.
Dziennikarz Wirtualnej Polski i Money.pl, zajmujący się tematami politycznymi i gospodarczymi. Prowadzący poranny program "Tłit”.
Dziennikarz Wirtualnej Polski specjalizujący się w tematyce ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej oraz w tematach politycznych.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.