
Zdjęcie ilustracyjne. Shutterstock: Stephen A. Rohan Powołując się na ukraiński wywiad wojskowy (HUR), agencja podała, że oddział ten może zostać wyposażony w 120 pocisków balistycznych i sześć wyrzutni, które posłużą do ataków na Ukrainę. To kolejne rozszerzenie militarnej współpracy na linii Moskwa-Pjongjang.
Koreańscy żołnierze wesprą Rosjan
Andrij Czerniak z HUR przekazał agencji, że Rosja planuje rozlokować około 90 północnokoreańskich żołnierzy w obwodzie woroneskim, włączając ich w struktury rosyjskiej 112. Brygady Rakietowej. Choć Pjongjang dostarczył już do Rosji nową partię 40 pocisków KN-23 i KN-24 wraz z personelem, ostateczny kształt arsenału tej jednostki ma zostać zatwierdzony podczas rozmów na najwyższym szczeblu w przyszłym miesiącu. Zaznaczono, że dokładna rola wojskowych z KRLD w operacjach rakietowych pozostaje jeszcze niejasna.
Dla Kijowa jest to jednak potężne wyzwanie. Ukraina zmaga się z ciągłym deficytem nowoczesnych systemów obrony powietrznej, mogących przechwytywać cele balistyczne (takich jak amerykańskie systemy Patriot). Rob Lee, analityk z think tanku Foreign Policy Research Institute, w rozmowie z Reutersem ocenia, że "obrona przed rakietami balistycznymi to jedna z największych słabości Ukrainy". Ekspert zaznacza, że ryzyko drastycznie rośnie w perspektywie nadchodzącej zimy, gdy rosyjska armia prawdopodobnie znów uderzy w ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Koreańskie pociski zagrażają ludności cywilnej
Doniesienia o rozmieszczeniu nowej jednostki korelują z ostatnimi atakami. W zeszłym tygodniu Rosja - po raz pierwszy od sierpnia 2025 r. - wystrzeliła dwie koreańskie rakiety w kierunku Ukrainy. Jedna z nich całkowicie zniszczyła dom mieszkalny w wiosce Raduszne, zabijając co najmniej pięć osób z jednej rodziny. Jak zauważa Reuters, pociski KN-23 i KN-24 dysponują większym zasięgiem i przenoszą potężniejsze ładunki niż rosyjskie Iskandery, jednak są od nich znacznie mniej precyzyjne, co potęguje zagrożenie dla ludności cywilnej.
Jak przypomina agencja, oba państwa łączy pakt obronny zawarty w 2024 r. Poza sprzętem wojskowym, Korea Północna wysyła do Rosji żołnierzy. Według Czerniaka w obwodzie kurskim stacjonuje obecnie ok. 9,5 tys. żołnierzy z Pjongjangu (wcześniej rzucono tam 14 tys. Koreańczyków do odparcia ukraińskiej ofensywy), choć aktualnie nie biorą oni bezpośredniego udziału w walkach z Kijowem. Prezydent Wołodymyr Zełenski alarmował z kolei, że Kreml naciska na przysłanie kolejnych 30 tys. wojskowych, do których przyjęcia przygotowuje się właśnie obwód woroneski.
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.