
Dramat rozegrał się na balkonie jednego z gdańskich bloków. Wśród nieczystości leżał wycieńczony mężczyzna, po którym chodziły muchy. Walczył o oddech, ułożony w pozycji embrionalnej. Dzięki szybkiej reakcji czujnego świadka i błyskawicznej interwencji straży miejskiej udało się uniknąć najgorszego.
2026-07-31 8:55
Dramat rozegrał się na balkonie jednego z gdańskich bloków. Wśród nieczystości leżał wycieńczony mężczyzna, po którym chodziły muchy. Walczył o oddech, ułożony w pozycji embrionalnej. Dzięki szybkiej reakcji czujnego świadka i błyskawicznej interwencji straży miejskiej udało się uniknąć najgorszego. Czas grał tu główną rolę.

Autor: Straż Miejska w Gdańsku/ Materiały prasowe
Spis treści
W środę, 29 lipca, służby zostały wezwane do jednego z bloków przy ul. Rzeczypospolitej, gdzie na balkonie miał leżeć mężczyzna. Strażnicy miejscy, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, zastali poruszający widok.
Mężczyzna był zwinięty w pozycji embrionalnej na otwartym balkonie. Wokół niego znajdowały się nieczystości, a po jego ciele chodziły muchy. Był skrajnie wycieńczony, trząsł się, miał problemy z oddychaniem i nie potrafił sam się poruszać. Mimo bardzo ciężkiego stanu zachował przytomność i odpowiadał na pytania strażników. W tej sytuacji każda chwila miała znaczenie.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.