
Przez 26 lat nieprzerwanie zasiadał w ursynowskiej radzie. Walczył o kanalizację, przychodnię, bibliotekę i dom kultury dla Zielonego Ursynowa - a o ten ostatni bił się aż dziewięć lat. Leszek Lenarczyk, jeden z najbardziej rozpoznawalnych samorządowców dzielnicy, zmarł w wieku 88 lat. O śmierci ojca poinformował jego syn Paweł, również radny Ursynowa.
Informacja o śmierci nestora ursynowskiego samorządu obiegła dzielnicę w czwartek. Wiadomość przekazał w mediach społecznościowych Paweł Lenarczyk, radny dzielnicy, który po ojcu odziedziczył społecznikowską pasję.
W dniu wczorajszym w wieku 88 lat zmarł Leszek Lenarczyk - kochany ojciec, dziadek i teść. Otoczcie Go swoją modlitwą
Radny gminy Ursynów
Leszek Lenarczyk był postacią, którą znał każdy, kto choć trochę przed laty interesował się lokalną polityką. Na Zielonym Ursynowie mieszkał od pół wieku, a radnym został po raz pierwszy w 1998 roku - jeszcze za czasów ówczesnej gminy Ursynów. W radzie dzielnicy zasiadał nieprzerwanie przez 26 lat, aż do wyborów w kwietniu 2024 roku, w których nie uzyskał mandatu.
Jego działalność zaczęła się od pomocy mieszkańcom zmagającym się z opłatami adiacenckimi. Później przyszedł czas na kolejne bitwy: o rozbudowę kanalizacji w zachodniej części dzielnicy, o bibliotekę przy ul. 6 Sierpnia i o przychodnię zdrowia przy Kajakowej. Sam wspominał, w jak trudnym punkcie startu znajdował się wtedy Zielony Ursynów.
Trzeba przypomnieć, proszę Państwa, że Zielony Ursynów do lat pięćdziesiątych to były wsie i w związku z tym nie było żadnej infrastruktury - ani wodociągów, była jedna szkoła i jedna przychodnia zdrowia, ale w miejscu prywatnym, w budynku, który mieszkańcy wymówili. I zacząłem starania od tej przychodni zdrowia
Dziewięć lat walki o dom kultury
Za największe osiągnięcie samorządowca uznaje się jednak zakończoną sukcesem kampanię na rzecz budowy domu tradycji Zielonego Ursynowa - placówki, która ostatecznie stała się Dzielnicowym Ośrodkiem Kultury "Ursynów" przy Kajakowej 12b. Starania trwały aż dziewięć lat, a przeszkód nie brakowało.
Raz dawali, raz odbierali, ale się udało rozpocząć budowę. A później firma, która wygrała przetarg, ogłosiła upadłość. Razem, przy pomocy burmistrza, udało się jednak dokończyć tę budowę
"Kiedy przychodzi, żeby coś załatwić, to on to załatwi"
W lutym 2025 roku, na sesji rady dzielnicy, Leszek Lenarczyk odebrał Odznakę Honorową Zasłużonego dla m.st. Warszawy - przyznaną mu przez kolegium jesienią 2024 roku na wniosek ursynowskich radnych. Uroczystość, podczas której wzruszony samorządowiec ściskał dłoń każdego z obecnych radnych i członków zarządu dzielnicy, stała się symbolicznym pożegnaniem z ursynowskim samorządem.
Jak myślę o Panu Leszku, to pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to to, że jest człowiekiem nieustępliwym. Kiedy przychodzi, żeby coś załatwić, to on to załatwi. Prędzej czy później, ale na pewno skutecznie. Tę skuteczność Pan Leszek miał rzeczywiście bardzo dużą, ale też miał dużo pokory w sobie
Radni podziękowali mu wtedy brawami za lata zaangażowania w sprawy społeczne.
Nagroda Południa i Srebrny Krzyż Zasługi
Odznaka Zasłużonego dla Warszawy nie była jedynym wyróżnieniem w dorobku Leszka Lenarczyka. W 2013 roku otrzymał "Nagrodę Południa" za aktywność na rzecz mieszkańców, a w 2017 roku - Srebrny Krzyż Zasługi przyznany przez Prezydenta RP za zasługi na rzecz społeczności lokalnej.
Odchodzi tym samym jedna z najważniejszych postaci w historii ursynowskiego samorządu - człowiek, który przez ponad ćwierć wieku zamieniał dawne podwarszawskie wsie w miejską.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Halo Ursynow
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.