
Tymon Grabowski — Koncern Renault nie odpuszcza ekspansji taniej marki Dacia. Jej największy model został właśnie pokazany w detalach. To podwyższone kombi o nazwie Striker, czyli w wolnym tłumaczeniu „napastnik”. Jeśli cenowe plany zostaną zrealizowane to spodziewam się wysypu Strikerów na polski
Koncern Renault nie odpuszcza ekspansji taniej marki Dacia. Jej największy model został właśnie pokazany w detalach. To podwyższone kombi o nazwie Striker, czyli w wolnym tłumaczeniu „napastnik”. Jeśli cenowe plany zostaną zrealizowane to spodziewam się wysypu Strikerów na polskie ulice jeszcze w tym roku.

Dacia Striker (fot. ProEXR File Description=Attributes=cameraAperture (float): 35.9999cameraFNumber (float): 8cameraFarClip (float): 1e+30cameraFarRange (float): 1e+18cameraFocalLength (float): 45cameraFov (float): 43.6028cameraNearClip (float): 0cameraNearRange (float): 0cameraProjection (int): 0cameraTargetDistance (float): 1e+18cameraTransform (m44f): [{-0.80449, 0.593627, 0.0200484, 663.297}, {-0.00595024, 0.0256971, -0.999652, 140.75}, {-0.593936, -0.80433, -0.0171409, -985.383}, {0, 0, 0, 1}]channels (chlist)compression (compression): DWAAdataWindow (box2i): [0, 0, 4999, 3091]displayWindow (box2i): [0, 0, 4999, 3091]lineOrder (lineOrder): Increasing YpixelAspectRatio (float): 1screenWindowCenter (v2f): [0, 0]screenWindowWidth (float): 1type (string): "scanlineimage"vfb2_layers_json (string): "{"Version":1,"class":"root","properties":{"version":1,"name":"","enable":true,"expand":false,"expandable":true},"sub-layers":[{"class":"chaos.displayCorrection","properties":{"version":1,"name":"Display Correction","enable":true,"expand":true,"expandable":true,"profile":2,"exposure":0.0,"save_rgb_primitives":false,"ocio_file":"R:/00_PIPE_TOOLS/Pipeline/library/OpenColorIO-Configs/aces_1.2/config.ocio","ocio_colorspace":4,"ocio_displaydevice":0,"ocio_viewtransform":0,"ocio_saveinimage":false,"icc_file":"","icc_profile_data":null,"icc_rendintent":0,"blkptconv":false},"sub-layers":[{"class":"chaos.ref.sourcefolder","properties":{"version":1,"name":"Source: RGB","enable":true,"expand":false,"expandable":false,"blend_mode":0,"opacity":1.0,"show_preview":true,"src_type":0},"sub-layers":[{"class":"chaos.ref.lightmix","properties":{"version":1,"name":"LightMix","enable":false,"expand":false,"expandable":true},"sub-layers":[]},{"class":"chaos.ref.composite","properties":{"version":1,"name":"Composite","enable":false,"expand":false,"expandable":true,"blend_mode":0,"opacity":1.0,"show_preview":true},"sub-layers":[]}]},{"class":"chaos.pe.denoiser","properties":{"version":1,"name": / Dacia - materiały prasowe)
Na początek, zanim przejdę do potencjalnego chwalenia nowego auta, którego jeszcze nie widziałem, wypada przypomnieć, że marka Dacia jest rumuńska tylko z nazwy. Należy w stu procentach do koncernu Renault i ma już charakter światowy. Samochody Dacia wytwarzane są także poza Europą, np. w Maroku, a siedziba główna może i znajduje się w Rumunii, ale zyski trafiają na korporacyjne konta. Nie ma co więc popadać w zbytni entuzjazm, że „Rumuni mają swoją markę, a my nie” – oni też nie mają swojej marki, są tylko wytwórcą dla korporacyjnego giganta.
To ciekawa koncepcja, ponieważ udało się odejść od typowego kształtu SUV-a, z którym do tej pory Dacia się kojarzyła w kontekście bestsellerowego modelu Duster i jego większego odpowiednika Bigstera.
Striker wygląda jak podniesione kombi, coś na kształt Subaru Outback w nowoczesnym wydaniu. Dacia zapowiada przestronne wnętrze przy długości ok. 4,6 metra i rozstawie osi 2,7 m, a do tego jeszcze 600-litrowy bagażnik z elektrycznym otwieraniem klapy, co do tej pory było niespotykane w tej marce. Dobrze, że nie przesadzono z rozmiarem kół, miło że zdecydowano się też na inne wnętrze niż w Dusterze czy Bigsterze. Będzie to najprawdopodobniej najdroższy model w gamie Dacii, więc klienci mają prawo mieć wyższe oczekiwania.

Dacia Striker: zamówienia jesienią 2026 (fot. Dacia - materiały prasowe)
Tylko bazowa wersja 1.2 o mocy 140 KM z instalacją gazową będzie mogła mieć ręczną skrzynię 6-biegową. Wariant z napędem 4x4 skorzysta już seryjnie z sześciobiegowego automatu, ale zabraknie tu tradycyjnego wału napędowego. Tylną oś napędzi silnik elektryczny, jak w hybrydowych Toyotach z napędem na 4 koła.
Najdroższa będzie zapewne odmiana w pełni hybrydowa, czyli 1.8 o mocy 155 KM, również seryjnie ze skrzynią automatyczną. Stawiam na popularność tej ostatniej wersji ze względu na niskie zużycie paliwa. Jeśli odmiana z LPG nie będzie mogła mieć „automatu”, to pewnie też nie będzie cieszyć się popularnością. Klienci w Europie nie mają już zamiaru zmieniać biegów ręcznie jak w latach 80.
Elegancki wyświetlacz za kierownicą – znacznie ładniejszy niż do tej pory. Nazywa się LightVisio i daje podobny efekt jak w Peugeocie. Wyświetlane wskazania zdają się unosić w przestrzeni, co nie zmusza do ciągłej akomodacji wzroku na ekran i na drogę, tak jak to było do tej pory. Widać też ładne wykończenia deski rozdzielczej wykonane z kolorowego płótna, ale da się też zauważyć, że bagażnik jest raczej płaski i wąski. Tablica przyrządów prezentuje się w pełni nowocześnie, ale bez ascetycznego podejścia znanego z samochodów chińskich. Fizyczne przyciski do sterowania klimatyzacją pozostają. Klientów Dacii nie można zbytnio atakować nowoczesnością.

Dacia Striker - bagażnik (fot. Adrien Cortesi / Dacia - materiały prasowe)
25 tys. euro to około 107 tys. zł. Tyle pewnie będzie kosztować bazowa wersja 1.2 z LPG i ręczną skrzynią biegów, w najuboższej odmianie Essential. To typowa dla współczesnego rynku sytuacja, gdzie bazowa odmiana otwiera cennik z bardzo atrakcyjną ceną, ale klienci omijają ją szerokim łukiem jako słabo wyposażoną i nieodsprzedawalną. W rzeczywistości za dobrze wyposażonego Strikera trzeba będzie pewnie zapłacić 130-140 tys. zł i w tej cenie dostaniemy również napęd hybrydowy.

Dacia Striker - wnętrze (fot. Dacia - materiały prasowe)
Czy więc Dacia jest jeszcze tanią marką? Można z tym dyskutować, bo w międzyczasie producenci chińscy zdążyli istotnie obniżyć poziom cen w segmencie aut średniej wielkości.
Można powiedzieć, że jest ona najtańszą alternatywą, jeśli na widok samochodu z Chin dostajesz drgawek. Ale można też powiedzieć, że za te same pieniądze da się kupić kilkuletnie auto segmentu premium, tyle że już po gwarancji. W ogłoszeniach widzę Mercedesy GLB (połączenie SUV-a z minivanem) z 2021 r. za 120-140 tys. zł i teraz sam już nie wiem co jest bardziej premium – używany Mercedes, czy nowa Dacia Striker.
Podłączyliśmy sprzedaż nowych samochodów do kroplówki. Teraz grozi jej śmierć
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.