1. RAK
  2. ›
  3. Lubelskie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie

Więcej z sekcji Lubelskie

  • Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach
  • Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”
  • 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi
  • Górnik Łęczna zaczyna dzisiaj swoją przygodę w STS Pucharze Polski
  • Groźnie w świetlicy w Sobisce. Z butli ulatniał się gaz
  • Pijany rajd 19-latka! Miał ponad 2 promile! Policja chce jego DEPORTACJI
  • Nocny pożar w Kierzkowie. W akcji strażacy z Jelenca, Stanina i Łukowa
  • Dożynki Gminne w Krzywdzie. Gwiazdą wieczoru Skolim, w programie turniej sołectw i akcja charytatywna
  • Była prezes chce wrócić do pracy, ale już nie w ChKS
  • Pieszo z Chełma do Częstochowy. Nasi pielgrzymi już piąty dzień w drodze
  • Otwórzmy kościoły w upały?
  • Anna Mucha zszokowana cenami szczotek do toalety. "Są granice absurdu"
  • Oceana walczy o Bursztynowego Słowika w Sopocie. Przed laty zdobyła Słowika Publiczności
  • Odszedł Andrzej Morozowski. Niewielu wiedziało, że zagrał w tych produkcjach
  • Nie żyje Janina Boroś. Była laureatką nagrody Oskara Kolberga
  • Triathlonista z Izbicy najlepszy w swojej kategorii
  • Pierogi królowały nad Wolicą
  • PGE Start Lublin 17 sierpnia rozpocznie przygotowania do nowego sezonu
  • Nie żyje realizator dźwięku zespołu Feel. Błażej Gancarczyk miał 39 lat
  • Zwierzyniec znów stanie się filmową stolicą regionu. Przed nami 27. Letnia Akademia Filmowa
  • Radosław Frątczak z koszulką na Tour de Pologne
  • Daria Monkielewicz (PGE MKS El-Volt Lublin): Z nowymi zawodniczkami dogadujemy się na boisku i poza nim
  • Uwaga pasażerowie. W czwartek zmiany w kursowaniu autobusów przez remont al. Kraśnickiej
  • Kapitalny poniedziałek dla Wibatech Lubelskie Perła Polski Cycling Team
  • Zwycięski początek. Trzy punkty po golu Kuzdry
  • Ulewa w sali obrad
    RAKGURUGURU
    Pełna cudów pracownia Tomasza Okonia. "Wierzę, że przedmioty mają dusze"

    Pełna cudów pracownia Tomasza Okonia. "Wierzę, że przedmioty mają dusze"

    0przeszczepów
    1986odsłon
    Pełna cudów pracownia Tomasza Okonia. "Wierzę, że przedmioty mają dusze"

    The article is about Tomasz Okoń's workshop, which is described as "full of wonders." Okoń expresses his belief that "objects have souls," suggesting a philosophical or artistic approach to his work.

    Pracownia naprawy przedmiotów zabytkowych, artystycznych i kolekcjonerskich znajduje się w niepozornym zaułku ul. Lubartowskiej. Kiedyś w kamienicy pod ósemką znajdowały się zakłady z różnymi rzemiosłami. Dziś został jeden.

    Natykamy się na niego, kiedy spacerujemy po wymarłej, zapomnianej przez miasto i ludzi ulicy.

    Lubartowska umiera. "To mogłaby być wizytówka miasta". Na razie znikają sklepy

    Przez ostatnie dziesięciolecia ciągnęła się za nią zła sława jednej z najniebezpieczniejszych ulic Lublina. Ma tragiczną historię, o której można opowiadać godzinami, i doskonałą lokalizację: wiedzie ...

    – Lubartowska umarła. Nikt nie jest nią zainteresowany. Czasami różni przedstawiciele władz przynosili do mnie swoje przedmioty do naprawy. Dużo obiecywali i na tym się kończyło – mówi ze smutkiem – wspomina. – Były różne programy miejskie, „Lubelscy kupcy”, rewitalizacja Lubartowskiej, ale niczego to nie zmieniło. Lublin to specyficzne miasto. W Krakowie rzemieślnicy mogą dostać lokal za symboliczną złotówkę. Ja samego czynszu płacę 1600 zł, a jeszcze podatek od nieruchomości. Miesięcznie mam 5 tys. zł kosztów, a pieniądze z naprawy nie są duże. Więc czasami wyjeżdżam za granicę, żeby zarobić na tę swoją pasję . Tomasz Okoń prowadzi jedyny w województwie i najdłużej działający warsztat rzemieślniczy w Lublinie. Małgorzata Genca Z zagranicy dostaje też zlecenia. Jak zaznacza rzemieślnik, osoby nie przyjeżdżają do niego z daleka specjalnie, ale kiedy mają odwiedzić Lublin, pakują cenne przedmioty i przynoszą do niego. Najdalsze zlecenie Tomasz Okoń miał z USA. Przyjmuje je też wysyłkowo.

    Zakład pana Tomasza jest najstarszym rzemieślniczym w mieście. I jednym z ostatnich.

    – Ludzie z różnych stron przysyłają mi rzeczy do naprawy, bo to deficytowa usługa w skali kraju. Jeśli nikt nie zainteresuje się wsparciem rzemieślników, niedługo również mieszkańcy Lublina będą musieli szukać w internecie takich osób i je wysyłać – prognozuje. Wszystko ma duszę

    W zakładzie widać mnóstwo przedmiotów. Jest fajansowy łabędź , podobno trafił z połamaną szyją i bez dzioba. „Podobno”, bo dziś nie ma po tym śladu. Inna figura miała urwaną głowę – po „kapitacji” nie została nawet rysa. Widzimy antyczną umywalkę , o której nikt by nie powiedział, że była pobita, a sklejenie wymagało rozłożenia jej na części. Jest też figurka, która przybyła bez ręki , ale za to z wizualizacją, jak ma wyglądać, więc właśnie trwa proces rekonstrukcji: ręka już jest, teraz trzeba dokończyć umieszczone w niej drzewo.

    Pan Tomasz jest rzemieślnikiem pracującym jak artysta: potrzebuje weny . Niektóre przedmioty czekają nawet rok, zanim nadejdzie. Klienci i klientki to rozumieją. A jeśli im się śpieszy, ale wena nie nadchodzi, muszą szukać kogoś innego. Wtedy zwykle okazuje się, że naprawa nie jest aż tak pilna.

    – Wszystko ma duszę. Trzeba to czuć i rozumieć. Wierzę, że te przedmioty żyją – twierdzi. Zaczęło się od psucia

    Piękne stare przedmioty zbierał od zawsze. Dziś też nie tylko je naprawia, ale również kolekcjonuje. Naprawianie natomiast zaczęło się od… psucia – jako dziecko często rozbierał budzik należący do babci, która po takiej „zabawie” musiała kupić nowy.

    Tomasz Okoń prowadzi jedyny w województwie i najdłużej działający warsztat rzemieślniczy w Lublinie. Małgorzata Genca – Czasami nadal muszę popsuć, żeby naprawić: coś złamać, coś rozpruć – mówi. Zawodu pan Tomasz uczył się od rzemieślnika, który miał zakład przy ul. Świętoduskiej. Jak mówi, sporo nauczył się też, kiedy pracował w Teatrze Osterwy.

    Jak przyznaje, po ponad trzech dekadach, w realiach niesprzyjających prowadzeniu tak niszowej działalności, czasem pojawiają się myśli o zamknięciu. Ale póki co zawsze wygrywa sentyment.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Kraśnik Nasze Miasto

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA