Jest kochającą mamą, babcią dla pięciorga wnucząt i prababcią 9 prawnucząt
Z życzeniami, bukietem kwiatów i upominkiem przybył do dostojnej jubilatki również Rafał Zwolak, prezydent Zamościa. Wręczył jej listy gratulacyjne: od siebie oraz Prezesa Rady Ministrów. Wśród gości znalazły się też Maria Stręciwilk-Gościcka, przewodnicząca sekcji emerytów i rencistów Związku Nauczycielstwa Polskiego w Zamościu, Małgorzata Nowosad-Pałczyńska, prezes oddziału ZNP oraz Urszula Sobczuk, kierownik KRUS w Zamościu.
Pani Jadwiga jest kochającą mamą dla swoich dzieci, babcią dla pięciorga wnucząt i prababcią 9 prawnucząt. Przyszła na świat 26 lipca 1926 roku w Rozkoszówce w gminie Uchanie. Była najstarszym z dzieci Heleny i Jana, którzy doczekali się także syna i trzech córek. Dwie młodsze siostry pani Jadwigi wciąż żyją.
„W trakcie drugiej wojny światowej rodzina Sowińskich wiele przeszła. Została wysiedlona ze swojej wioski. Dwukrotnie Sowińscy trafiali do obozu przejściowego w Zamościu” – czytamy na stronie UM w Zamościu. „Ponieważ ich dom został zajęty, pomieszkiwali najpierw w Uchaniach, a później trafili do pracy u niemieckiej rodziny na zamojskim Majdanie. W trakcie wojny pani Jadwiga poznała swojego przyszłego męża. Ślub wzięli 4 lutego 1945 roku. Przeprowadzali się kilkukrotnie, ale już nigdy nie wyprowadzili z Zamościa. Pan Bronisław prowadził gospodarstwo ogrodnicze, a żona mu w tym pomagała, zajmowała się też oczywiście domem i czworgiem dzieci. Natomiast gdy pociechy zostały odchowane, pani Jadwiga zaczęła pracować w domu dziecka.
„Owdowiała w 2002 roku, ale nigdy nie pozostała sama. Bliscy zawsze byli przy niej, opiekowali się i pomagali, jeśli tylko była taka potrzeba. I zawsze mogli liczyć na jej pomoc” – czytamy na stronie UM w Zamościu. Jadwiga Pupeć obchodziła setne urodziny
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.