Niedzielny wieczór na wrocławskim Zakrzowie zamienił się w prawdziwy koszmar dla dwójki młodych ludzi. Nastia i jej chłopak Maksym zostali brutalnie pobici w rejonie pętli autobusowej. Powód? Zwrócenie uwagi w sklepie oraz ukraiński akcent. Rodzina poszkodowanych błaga o pomoc w odnalezieniu sprawców.
Aktualizacja, godz. 11:54
Pojawiają się nowe informacje w sprawie brutalnego pobicia młodej pary na wrocławskim Zakrzowie. W rozmowie z SE.pl mama Anastazji opowiedziała, co - według relacji córki - wydarzyło się tuż przed atakiem.
Wcześniej informowaliśmy:
Mieszkańcy wrocławskiego Zakrzowa są wstrząśnięci brutalnym atakiem, do którego doszło w niedzielę, 26 lipca. Ofiarami napaści padła młoda para z Ukrainy - Nastia i jej chłopak Maksym. Do zdarzenia doszło w okolicy pętli autobusowej przy ul. Okulickiego we Wrocławiu. Sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak rodzina poszkodowanych opublikowała w mediach społecznościowych dramatyczne relacje.
Brutalne pobicie we Wrocławiu. "Powodem ukraiński akcent"
Zrozpaczona matka pobitej dziewczyny opublikowała w mediach społecznościowych dramatyczny apel. Kobieta jest przerażona stanem córki i jej chłopaka. Jak napisała, powód ataku był jednoznaczny.
Kobieta opisała również obrażenia, jakich doznała Nastia. Dziewczyna wymagała interwencji chirurgicznej, a stan obojga poszkodowanych jest poważny.
W swoim poście kobieta wyznała, że nie potrafi opisać bólu i strachu, apelując, by nie pozwolić, aby to pobicie zostało przemilczane.
Polecany artykuł:
Szokująca relacja brata. "Była cała zalana krwią"
Więcej światła na przebieg zdarzeń rzuca relacja brata Nasti, który również zamieścił wpis w mediach społecznościowych. Według niego, wszystko zaczęło się od zwrócenia uwagi w sklepie. Prawdziwy dramat rozegrał się jednak po wyjściu na zewnątrz. Mężczyzna opisał przerażające szczegóły napaści na jego siostrę.
Brat poszkodowanej również nie ma wątpliwości, że powodem ataku była narodowość i akcent. Jak twierdzi, napastnicy sami mieli się tym chwalić.
Policja bada sprawę. "To jest straszne"
Na miejscu zdarzenia interweniowała policja, która teraz bada wszystkie okoliczności napaści i poszukuje sprawców. W rozmowie z portalem gazetawroclawska.pl matka pobitej dziewczyny nie kryła szoku. Podkreśliła, że jej córka mieszka w Polsce od dawna i nigdy wcześniej nie spotkała jej podobna sytuacja.
Rodzina ma nadzieję, że dzięki nagłośnieniu sprawy i filmowi, który krąży w sieci, sprawców uda się szybko zidentyfikować i pociągnąć do odpowiedzialności.
Polecany artykuł:
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.