Artykuł o tytule „Eklery Joasi – najlepsze na smutki, stresy i wszystkie gorsze dni” przedstawia eklerki jako idealne rozwiązanie na poprawę nastroju. Sugeruje, że ten konkretny deser może być pocieszającym przysmakiem w
Dodaj komentarz
Kilka słów o historii eklerów
Ekler to jedna z największych gwiazd francuskiego cukiernictwa. Jego nazwa pochodzi od francuskiego słowa éclair , oznaczającego „błyskawicę”. Według jednej z teorii deser zawdzięcza ją temu, że znika z talerza w mgnieniu oka. Inni twierdzą, że chodzi o błyszczącą polewę, przypominającą błysk światła.
Pierwsze eklery pojawiły się we Francji w XIX wieku i szybko zdobyły uznanie smakoszy. Przez lata były symbolem elegancji i gościły przede wszystkim w najlepszych paryskich cukierniach. Dziś z powodzeniem można przygotować je we własnej kuchni, a wielu miłośników słodkości uważa, że domowe smakują nawet lepiej niż kupione.
Składniki
Ciasto parzone
160 ml wody
160 ml mleka
160 g masła
190–200 g mąki pszennej (typ 450 lub 500)
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki cukru
5–6 dużych jajek (w temperaturze pokojowej)
Krem budyniowy
2 budynie waniliowe (każdy przeznaczony na 750 ml mleka)
1 litr mleka
250 g miękkiego masła
100 g białej czekolady
Uwaga: Budyń gotujemy na 1 litrze mleka , mimo że z opakowania wynika większa ilość. Dzięki temu krem jest wyjątkowo gęsty, stabilny i idealnie nadaje się do nadziewania eklerów. Nie wypływa z ciasta, pięknie trzyma kształt, a po schłodzeniu pozostaje aksamitny i delikatny.
Polewa (opcjonalnie)
100 g białej czekolady
2–3 łyżki śmietanki 30%
lub
cukier puder do oprószenia
Przygotowanie
Ciasto
Do garnka wlej wodę i mleko. Dodaj masło, sól oraz cukier.
Zagotuj, aż masło całkowicie się rozpuści.
Wsyp jednocześnie całą mąkę i energicznie mieszaj drewnianą łyżką. Podgrzewaj jeszcze około 2 minut, aż ciasto stanie się gładkie i będzie odchodziło od ścianek garnka.
Przełóż ciasto do miski i pozostaw do lekkiego przestudzenia.
Dodawaj jajka pojedynczo, dokładnie miksując po każdym. Nie sugeruj się wyłącznie ich liczbą – gotowe ciasto powinno być gładkie, błyszczące i powoli spływać z łopatki, tworząc charakterystyczną „wstęgę”.
Pieczenie
Piekarnik nagrzej do 200°C (grzanie góra–dół).
Przełóż ciasto do rękawa cukierniczego z karbowaną tylką.
Wyciskaj paski o długości około 10–12 cm na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, zachowując odstępy.
Piecz 15 minut w temperaturze 200°C , następnie zmniejsz temperaturę do 180°C i piecz jeszcze 20–25 minut , aż eklery będą złociste i dobrze wysuszone.
Podczas pieczenia nie otwieraj piekarnika , ponieważ ciasto może opaść.
Gotowe eklery wystudź na kratce.
Krem
Budynie dokładnie rozmieszaj w części zimnego mleka.
Pozostałe mleko zagotuj i ugotuj bardzo gęsty budyń.
Gorący budyń przykryj folią spożywczą tak, aby dotykała jego powierzchni – dzięki temu nie powstanie kożuch. Odstaw do całkowitego wystudzenia.
Białą czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej lub kuchence mikrofalowej i pozostaw do lekkiego przestudzenia.
Miękkie masło utrzyj na jasną, puszystą masę.
Dodawaj po jednej łyżce zimnego budyniu, cały czas miksując.
Na końcu wlej rozpuszczoną białą czekoladę i krótko zmiksuj, aż krem będzie gładki i jedwabisty.
Składanie
Przekrój wystudzone eklery wzdłuż. Za pomocą rękawa cukierniczego obficie napełnij je kremem i przykryj górną częścią ciasta.
Na koniec możesz polać eklery rozpuszczoną białą czekoladą wymieszaną ze śmietanką lub delikatnie oprószyć cukrem pudrem.
Kilka sprawdzonych wskazówek
Jajka dodawaj stopniowo – ich ilość może się nieznacznie różnić w zależności od wielkości.
Dobrze zaparzone i lekko wysuszone ciasto to sekret pięknie wyrośniętych, pustych w środku eklerów.
Nigdy nie otwieraj piekarnika podczas pieczenia.
Po upieczeniu pozostaw eklery do całkowitego wystudzenia przed nadziewaniem.
Najlepiej smakują po 2–3 godzinach chłodzenia w lodówce, gdy krem odpowiednio się schłodzi.
Na zakończenie…
Niektóre przepisy zostają z nami na całe życie. Pieczemy je na rodzinne uroczystości, święta i zwykłe niedzielne popołudnia, bo wiemy, że zawsze wywołują uśmiech. Takie właśnie są Eklery Basi – lekkie, chrupiące i wypełnione kremem, który rozpływa się w ustach.
Mam nadzieję, że ten przepis zagości również w Twoim domu i będzie wracał na stół przy każdej wyjątkowej okazji. A może stanie się słodką tradycją przekazywaną kolejnym pokoleniom?
Załóż fartuch, rozgrzej piekarnik i upiecz Eklery Basi. Jestem przekonana, że po pierwszym kęsie zgodzisz się, że na smutki, stresy i wszystkie gorsze dni trudno znaleźć lepsze lekarstwo. Smacznego!
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.