
Szarpaniny, znieważenia, a nawet pobicia – pracownicy wrocławskiej komunikacji miejskiej coraz częściej stają się ofiarami agresywnych pasażerów. Tylko od początku roku we Wrocławiu doszło do 14 poważnych ataków na kierowców, motorniczych i kontrolerów. W odpowiedzi na narastający problem w autobusach i tramwajach pojawiły się wspólne patrole MPK i Straży Miejskiej.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/e_L2e3xrK7c"}
Bilans ostatnich miesięcy jest alarmujący: osiem ataków na kontrolerów biletów oraz sześć przypadków napaści lub znieważenia kierowców i motorniczych.
Przedstawiciele MPK podkreślają, że kontrolerzy pracują w pełnym umundurowaniu i nie działają z ukrycia. Mimo to fala agresji rośnie.
Obecność strażników miejskich w pojazdach ma działać przede wszystkim odstraszająco i poprawić bezpieczeństwo wszystkich pasażerów. MPK idzie jednak krok dalej i walczy o zmiany w prawie. Przewoźnik chce, aby kontrolerzy – na wzór kierowców – zyskali status funkcjonariusza publicznego, co oznaczałoby znacznie surowsze kary dla napastników.
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.