W postępowaniu o nadanie publicznej osobowości prawnej Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce, Ministerstwo Sprawiedliwości wydało opinię podnoszącą niezgodność zgłoszonego projektu statutu Komisji z prawem polskim, głównie w zakresie kodeksu postępowania karnego, i prawem europejskim, w zakresie ochrony danych osobowych i uprawnień „w czynieniu ustaleń w zakresie życia intymnego”.
Autor: BP KEP/ Materiały prasowe Pierwszy dzień obrad 404. Zebrania Plenarnego KEP Na 404 zgromadzeniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w dniach 10-12 marca 2026 w Warszawie ustanowiono Komisję niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce. Postanowiono wówczas także o nadaniu tej komisji publicznej osobowości prawnej na prawie świeckim.
Opublikowanie przez władze episkopatu projektu statutu Komisji, który określi jej „ustrój”, w tym relacje z władzami podmiotów kościelnych, a także tryb i procedury funkcjonowania odłożono wówczas do czasu nadania osobowości prawnej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w trybie rozporządzenia ministra. Podstawą prawną ma być artykuł 10 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, w związku z art.4 ust.3 Konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską, podpisanego w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r.
Sekretarz Generalny KEP ks. bp Marek Marczak wystąpił w dniu 31 marca 2026 z wnioskiem do MSWiA o nadanie Komisji osobowości prawnej załączając projekt jej statutu. Resort przesłał go do zaopiniowania Ministerstwu Sprawiedliwości, Państwowej Komisji do spraw przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15, Rzecznikowi Praw Dziecka, Instytutowi Pamięci Narodowej oraz Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych. MSWiA przesłało odpowiedzi Sekretarzowi Generalnemu KEP w trakcie obrad episkopatu w Łomży, nie było więc możliwości zajęcia wówczas stanowiska.
Do opinii resortu odniósł się już prof. Michał Królikowski były dyrektor Biura Analiz Sejmowych i podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Jak podkreślił, wybrana droga polegająca na powołaniu kościelnej osoby prawnej w trybie konkordatowym wymusiła współpracę z organami państwa i poszukiwanie ich aprobaty. - Zamiast prostego statutu i pozostawieniu zasad działania komisji sferze wewnętrznej Kościoła przedstawiono do akceptacji projekt instytucji powołanej do wyjaśniania przestępstw oraz bezpodstawnych pomówień. Skopiowano czynności dowodowe (jak przesłuchanie), bez gwarancji dla postępowania karnego, wyposażono w prawo do badania spraw już państwowo zakończonych, a nawet kwestionowania ich rozstrzygnięć. Nawet jeżeli odczytanie znacznej części zamierzeń twórców projektu przez resort sprawiedliwości jest błędne, to umożliwił to projekt przygotowany bez zrozumienia otoczenia prawnego działającego państwa- twierdzi prawnik.
Jak dodał prof. Królikowski trudno mu spekulować, na ile uwagi MS są dobra wiadomością dla tych, którzy są niechętni powołaniu komisji. Jego zdaniem, to jednak znakomite wytłumaczenie — fałszywe, bo to mniej więcej tak, jakby tłumaczyć się, że nie ma zgody na prowadzenie restauracji, bo sanepid nie pozwala na podawanie przeterminowanych produktów.
Źródło: KAI
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.