
Redakcja
Dzisiaj, 10:07
Czworo dzieci dryfowało na desce SUP w Zatoce Gdańskiej. Bez kamizelek ratunkowych znalazły się w pobliżu toru podejściowego do Portu Gdańskiego. Interweniował patrol wodny Silny wiatr znosił dzieci w kierunku toru wodnego
Do zdarzenia doszło w sobotę. Funkcjonariusze Straży Miejskiej patrolujący Zatokę Gdańską dostrzegli przez lornetkę obiekt dryfujący w kierunku toru podejściowego do portu. Po zbliżeniu okazało się, że na jednej desce SUP przebywa czworo dzieci.
Silny południowo-zachodni wiatr zepchnął dzieci około 400 metrów od brzegu i dryfowali w stronę wejścia do Portu Gdańskiego, gdzie poruszają się duże statki.
Szczególne zaniepokojenie funkcjonariuszy wzbudził fakt, że żadne z dzieci nie miało na sobie kamizelki ratunkowej ani innych środków asekuracyjnych.
Patrol wodny ruszył na pomoc
Strażnicy natychmiast podjęli interwencję. Cała czwórka została bezpiecznie zabrana na pokład łodzi patrolowej. Funkcjonariusze zabezpieczyli także deskę SUP oraz pozostały sprzęt.
Następnie rozpoczęto ustalanie miejsca pobytu opiekunów dzieci. Ostatecznie patrol dopłynął do plaży w Brzeźnie, gdzie małoletni zostali przekazani pod opiekę dorosłego członka rodziny.
Opiekun został pouczony o konieczności zapewnienia stałego nadzoru nad dziećmi oraz stosowania odpowiednich środków bezpieczeństwa podczas wypoczynku nad wodą.
Napisz komentarz
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.