
'Polska stanowczo potępia postępowanie przedstawicieli władz Izraela wobec zatrzymanych przez armię izraelską aktywistów Global Sumud Flotilla, wśród których znajdują się polscy obywatele' - podkreślił Radosław Sikorski w czwartkowym komunikacie.
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski poinformował w czwartek (21 maja), że wydał polecenie niezwłocznego wezwania izraelskiego chargé d'affaires w Warszawie.
Dyplomata ma zostać poinformowany o oburzeniu strony polskiej oraz otrzymać żądanie przeprosin za - jak określił wicepremier - "skrajnie niewłaściwe zachowanie członka izraelskiego rządu".
Zobacz wideo Izrael wprowadził karę śmierci tylko dla Palestyńczyków
"Domagamy się natychmiastowego uwolnienia polskich obywateli i traktowania w sposób zgodny z międzynarodowymi standardami. To, że MSZ odradzało polskim obywatelom wyjazd do Izraela i Palestyny, nie oznacza, że akceptujemy naruszanie ich praw i ich godności" - podkreślił we wpisie na portalu X.
Na miejscu działają już polscy konsulowie, którzy współpracują ze służbami konsularnymi innych państw, których obywatele również znajdowali się na pokładach przechwyconych łodzi. Warszawa oczekuje jak najszybszego uzyskania zgody na spotkania z zatrzymanymi.
W środę skrajnie prawicowy izraelski minister bezpieczeństwa narodowego opublikował nagranie, na którym widać, jak poniża porwanych na wodach międzynarodowych aktywistów flotylli płynącej do Strefy Gazy. - Witajcie w Izraelu. To my jesteśmy panami domu - zwraca się do zatrzymanych osób Itamar Ben-Gwir. Aktywiści mają skrępowane ręce, klęczą, głowami dotykając podłogi. Jedna z kobiet jest ciągnięta za włosy. Opublikowane nagranie w serwisie X izraelski polityk podpisał: "W ten sposób przyjmujemy zwolenników terroryzmu".
We wtorek 19 maja przechwycony został ostatni z trojga polskich aktywistów - Kareem Awad, student medycyny Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu z polskim i brytyjskim obywatelstwem. Dołączył tym samym do Łukasza Kozaka i Agaty Wisłockiej zatrzymanych dzień wcześniej. Wszyscy troje są transportowani do jednego z izraelskich portów.
Według rzecznika polskiej sekcji Flotylli Rafała Piotrowskiego podczas akcji doszło do użycia broni - izraelskie siły otworzyły ogień do co najmniej trzech jednostek: statku Girolama, łodzi Elenga oraz płynącej pod polską banderą jednostki Zefiro. Na nagraniach z akcji słychać krzyki aktywistów "don't shoot us" (ang. "nie strzelajcie do nas)".
Redagowała Kamila Cieślik
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.