Ostatnie dni przyniosły nie tylko wysokie temperatury, ale i mnóstwo pracy dla naszych ratowników – czytamy na Facebooku Bieszczadzkiej Grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Z ich podsumowania wynika, że nie było dnia żeby nie musieli interweniować niosąc pomoc turystom poszkodowanym na szlakach.
Zaczynając od poniedziałku (27 lipca): wyruszyli by ewakuować mężczyznę z okolic szczytu Sasów, drugiego pod względem wysokości w Wysokim Dziale. We wtorek, 28 lipca dostali zgłoszenie z aplikacji RATUNEK: pomocy potrzebowała turystka z bolesną kontuzją stawu skokowego. Po zabezpieczeniu urazu na miejscu (Bukowe Berdo), pacjentkę przetransportowano do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W środę, 29 lipca, interweniowali kilka razy. Najpierw wyjechali do Cisnej, do pacjentki zgłaszającej nagłe zachorowanie. Potem do Ustrzyk dolnych by pomóc mężczyźnie, który nieopatrznie oblał się benzyną i doznał oparzeń dłoni. Następnie na Szeroki Wierch by ewakuować osłabionego mężczyznę. Na koniec wyruszyli do stacji Cisna by udzielić pomocy małej rowerzystce po upadku, w wyniku którego doznała licznych otarć. 30 lipca (czwartek) znowu wyjazd do Cisnej do nagłego zachorowania u turystki. W piątek – 31 lipca, działania ratowników objęły rejon Hulskiego, gdzie mężczyzna stracił przytomność po kilku dniach wędrówki. Powód? Upał, a co za tym idzie silne zaburzenia elektrolitowe i skrajne wyczerpanie organizmu. Ze względu na trudny teren na miejsce zadysponowano Lotnicze pogotowie ratunkowe. Następnie ratownicy udali się w rejon Tarnicy skąd ewakuowali młodą turystkę z urazem stawu skokowego.
Sierpień zaczął się równie intensywnie
1 sierpnia w sobotę ratownicy zostali zadysponowani w pasmo Bukowicy (Skibce) do turysty z silnym bólem w klatce piersiowej. Po zbadaniu przez ratownika medycznego podjęto decyzję o wezwaniu LPR i ewakuacji mężczyzny do szpitala. Następnie zostali przekierowani na szlak niebieski na Tarnicę. Tam musieli pomóc mężczyźnie, który podczas wędrówki źle się poczuł i nie był w stanie kontynuować wycieczki. „Po dotarciu na miejsce zdarzenia, poszkodowanego zastano w pozycji półsiedzącej, bladego i wolno reagującego na polecenia. Na miejscu podano elektrolity i glukozę, a następnie ewakuowano do Wołosatego” – czytamy w notatce. W tej akcji pomogli im koledzy z Grupy Sudeckiej GOPR i GOPR Beskidy, którzy spędzali w Bieszczadach swój wolny czas.
Potem bieszczadzcy goprowcy w Ustrzykach Górnych pomogli rowerzyście po upadku z roweru oraz kobiecie z silną reakcją alergiczną po ukąszeniu owadów (osłabienie, zaburzenia widzenia, ból mięśni, zmiany skórne). Pacjentkę przejął zespół karetki Bieszczadzkiego Pogotowia ratunkowego SP ZOZ w Sanoku. Natomiast w niedzielę 2 sierpnia, udali się w rejon Zatoki Victoriniego (dawna wieś Sokole) gdzie turystka doznała urazu… obu stawów skokowych na raz. W tym przypadku z uwagi na bliskość wody do akcji zadysponowano wodną karetkę.
GOPR przypomina
Upały w górach wymagają odpowiedniego przygotowania! Nawadniaj się: zwykła woda przy wysokich temperaturach to za mało – zabieraj ze sobą elektrolity! Ochrona przed słońcem: Pamiętaj o nakryciu głowy i kremie z filtrem. Mierz siły na zamiary: Długie wędrówki w upale szybko wyciągają z nas energię.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.