
Pensja statystycznego Małopolanina systematycznie rośnie. Tyle że z perspektywy mieszkańca Tarnowa, Brzeska, Bochni czy Dąbrowy Tarnowskiej obraz ten przypomina fotografię wykonaną z dużej wysokości. Widać region, lecz znikają różnice między miejscowościami i ludźmi. Jedna liczba nie mówi, ile rzeczywiście trafia na konto sprzedawcy, księgowej, magazyniera czy pracownika niewielkiego zakładu. Nie pokazuje też, jak duża część regionalnego wyniku powstaje w Krakowie i jego najbliższym otoczeniu. A to właśnie ta różnica wyjaśnia, dlaczego kolejne komunikaty o podwyżkach często rozmijają się z odczuciami mieszkańców regionu.
W cieniu stolicy regionu
Według najnowszych zestawień średnie wynagrodzenie w krakowskim sektorze przedsiębiorstw sięga około 11,6 tys. zł brutto. W większości małopolskich powiatów mieści się w granicach 7,5–8 tys. zł. Stolica województwa wyraźnie podnosi więc wynik całej Małopolski. Kraków skupia międzynarodowe korporacje, firmy technologiczne, centra usług biznesowych, finanse, administrację, uczelnie i wysoko wyspecjalizowaną medycynę. Tarnów pozostaje największym ośrodkiem gospodarczym wschodniej części województwa, lecz oferuje znacznie mniej najlepiej opłacanych stanowisk. Jeszcze trudniej jest w powiatach tarnowskim, brzeskim, bocheńskim i dąbrowskim, gdzie rynek tworzą głównie mniejsze przedsiębiorstwa, handel, usługi, samorządy i pojedyncze duże zakłady. Regionalna średnia wygląda okazale, ale pozostaje w znacznym stopniu średnią krakowską. Im dalej od Wawelu, tym rzadziej statystyczna pensja przypomina kwotę rzeczywiście trafiającą do portfela.
Czytaj cały artykuł u źródła — TEMI – Twoje Media Informacyjne
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.