Jeden błąd, dwa miliony złotych. Kierowca zlekceważył znaki, a pasażerowie zapłacili za to nerwami i godzinami spędzonymi w autobusach zastępczych. Uszkodzenie wiaduktu w Kleczy Dolnej na ponad tydzień sparaliżowało ruch pociągów na jednej z ważniejszych tras w regionie, a rachunek za tę naprawę właśnie został przedstawiony i robi wrażenie.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});
Do zdarzenia doszło 14 lipca na linii kolejowej nr 117 , na odcinku pomiędzy Barwałdem Średnim a Wadowicami. Kierowca samochodu ciężarowego zignorował oznakowanie określające dopuszczalną wysokość pojazdów i z impetem uderzył w wiadukt. Skutki tego niedopatrzenia były katastrofalne w skutkach. Konstrukcja została poważnie naruszona, a ruch pociągów musiał zostać natychmiast wstrzymany.
Kolizja na DK52 pod Wadowicami. Wiadukt kolejowy uszkodzony, droga zablokowana na wiele godzin
Przez kolejne osiem dni, aż do 22 lipca, tysiące podróżnych musiało zapomnieć o wygodzie podróży koleją. Ekipy techniczne pracowały pod presją czasu, aby przywrócić przejezdność trasy, ale koszty tej operacji okazały się gigantyczne.
Samo usunięcie skutków kolizji, naprawa uszkodzonego obiektu, wyłączenie infrastruktury z eksploatacji oraz organizacja prac to wydatek rzędu blisko 2 milionów złotych , które musiało pokryć Polskie Linie Kolejowe S.A.
To jednak nie koniec finansowego rachunku. Przewoźnicy kolejowi, zmuszeni do odwołania blisko 200 pociągów , musieli błyskawicznie organizować zastępczą komunikację autobusową. Koszty tych dodatkowych przewozów obciążyły ich kieszenie, ale największy ciężar tego zdarzenia spadł na pasażerów.
Przez ponad tydzień codzienne dojazdy do pracy, na uczelnie czy plany wakacyjne legły w gruzach. Zamiast kilkudziesięciominutowej podróży koleją, pasażerowie mierzyli się z wydłużonym czasem przejazdu, nerwowymi przesiadkami i chaotycznymi zmianami w rozkładzie.
Każde takie zdarzenie to nie tylko cyfry w bilansie spółki. To ogromne zaangażowanie służb ratunkowych, pracy specjalistycznych ekip technicznych oraz zakłócenia w płynności całego systemu transportowego. Konsekwencje jednej, nieprzemyślanej decyzji na drodze ponoszą setki osób odpowiedzialnych za logistykę oraz tysiące zwykłych ludzi, którzy chcieli po prostu sprawnie przesiąść się z punktu A do B.
W odpowiedzi na zaistniałą sytuację, Polskie Linie Kolejowe S.A. wystosowały apel do wszystkich użytkowników dróg. Przypominają o kluczowej zasadzie – respektowanie oznakowania informującego o wysokości pojazdów pod wiaduktami to nie tylko kwestia uniknięcia mandatu, ale przede wszystkim odpowiedzialności za wspólną infrastrukturę oraz komfort i bezpieczeństwo tysięcy osób korzystających z transportu zbiorowego.
Najazd tirów na Kleczę Dolną trwa nadal. Drogowcy i PKP stawiają kolejne bariery, a dzielni kierowcy wciąż próbują szturmować wiadukt
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({});
Artykuł Dwa miliony za cios w wiadukt. Kierowca zlekceważył znaki, a pasażerowie stracili nerwy pochodzi z serwisu Wadowice24.pl .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.