
Rafał Szkaradziński zapewnia, że mimo uruchomionej procedury, która zmierza do pozbawienia go stanowiska, nerwowości nie odczuwa. - Nie podchodzę do tego emocjonalnie, nerwowo. Rozumiem doskonale, na czym polegają procedury demokratyczne. Oczywiście wszystko może się zdarzyć, ale mam wiarę w mieszkańców. Już podczas poprzednich wyborów słyszeliśmy, że jesteśmy „posprzątani” i „spakowani”. Mieszkańcy jednak chcieli inaczej, zawierzyli naszej wizji rozwoju – komentuje Rafał Szkaradziński wniosek o referendum w sprawie odwołania go ze stanowiska.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej, po dwóch tygodniach od formalnego uruchomienia procedury referendalnej, wójt odniósł się do zarzutów stawianych mu przez politycznych przeciwników. Zastrzegł, że argumenty przytoczone przez opozycję, stanowiące uzasadnienie wniosku o zwołanie referendum, zostały zmanipulowane. Wójt chce się do nich odnieść bardzo wnikliwie i zamierza dotrzeć z tą wiedzą do mieszkańców. Materiały stanowiące dementi będą się ukazywały systematycznie na oficjalnym profilu wójta w mediach społecznościowych. – Na wstępie chciałbym przypomnieć, że pod wnioskiem o zorganizowanie referendum widnieją 32 podpisy. W tym kontekście sugerowanie, że mieszkańcy chcą odwołać wójta, to jednak nadużycie – przekonywał.
Przyznał, że obecność pod wnioskiem niektórych nazwisk jest dla niego szczególnie bolesna. Chodzi o dwójkę radnych, którzy startowali w wyborach w ramach komitetu Rafała Szkaradzińskiego, a także o urzędującego członka Zarządu Powiatu Nowotarskiego, który jeszcze nie tak dawno był zatrudniony w jednej z podlegających wójtowi szkół.
Wójt zdecydowanie zdementował sugestie o niebezpiecznym zadłużeniu gminy, które, zdaniem opozycji, w ostatnich latach miało wzrosnąć z 8 do 31 milionów złotych. – Już wyjściowe dane są błędne. Gdy zostałem wójtem, zadłużenie przekraczało 9 milionów. Fakt, że teraz wynosi 21 milionów. To jednak trzeba zestawić z wszystkimi wykonanymi inwestycjami. Ich suma to ponad 350 milionów złotych. Obecnie realizujemy 13 razy więcej inwestycji niż w poprzednim okresie. Mieszkańcy doskonale to pamiętają i rozumieją – przekonywał Rafał Szkaradziński, zastrzegając przy tym, że gmina ma wytyczony bardzo precyzyjny plan spłaty zadłużenia. Według harmonogramu już pod koniec tego roku kwota długu spadnie do 22,9 mln zł, a pod koniec 2029 roku wyniesie 14 milionów. - To znaczy, że inwestycje są przemyślane. Każda z nich była poddana pod głosowanie na forum rady gminy. To zaś oznacza, że ci radni, którzy dziś podnoszą zarzuty, również głosowali za tymi inwestycjami.
Rafał Szkaradziński zapewniał, że zdolność gminy do obsługi zadłużenia jest co roku sprawdzana przez Regionalną Izbę Obrachunkową i niezmiennie utrzymuje się na bezpiecznym poziomie. - Nie mamy sobie nic do zarzucania, jeśli idzie o prowadzenie inwestycji i zadłużenie – podkreślał wójt.
Pokrótce włodarz Szaflar odniósł się także do innych argumentów przytaczanych przez organizatorów referendum. – Wbrew temu, co sugeruje opozycja, wszystkie inwestycje budujemy z myślą o mieszkańcach gminy. Geotermia powstaje dla dobra lokalnej społeczności, a nie w interesie Nowego Targu.
Wójt przyznał, że rozumie narastające zniecierpliwienie związane z utrudnieniami komunikacyjnymi wywołanymi pracami budowlanymi kolektora ciepłowniczego i przyłączy. – Zgodnie z zapowiedziami cały ten dyskomfort zakończy się pod koniec tego roku – zapowiedział wójt.
Odnosząc się do kolejnego zarzutu, zapewnił, że gmina hojnie finansuje miejscowe Ochotnicze Straże Pożarne. Dzięki temu jednostki są doskonale wyposażone. W planach są kolejne inwestycje poprawiające stan techniczny remiz.
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — 24tp.pl - Tygodnik Podhalanski
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.