
Musiała przerwać szkołę
Urodziła się 23 lipca 1926 roku w Porębie Radlnej, jako piąte z czternaściorga dzieci Aleksandra i Magdaleny Ostrowskich. Dzieciństwo Pani Teresy nie było łatwe, na dodatek zakłócił je wybuch wojny. Z tego powodu musiała m.in. przerwać edukację w szkole podstawowej.
Podczas okupacji przez osiem miesięcy na terenie ich gospodarstwa stacjonowali Niemcy. Ona sama, aby uniknąć wywiezienia do Niemiec, w wieku 16 lat musiała podjąć pracę w konfekcji w Tarnowie. Tam m.in. łatała stare mundury niemieckie.
Po zakończeniu wojny, żeby pomóc rodzicom i rodzeństwu, podjęła pracę w Tarnowie w walizkarni. Została jednak zwolniona, gdyż jej ojciec miał za dużo hektarów, których nie chciał się zrzec na rzecz państwa. Wówczas rozpoczęła pracę w wiejskim sklepie GS.
Jej wielką pasją było czytanie. Popołudniami prowadziła też bibliotekę w Domu Kultury Wiejskiej. W tym miejscu organizowano przedstawienia teatralne, w których zresztą sama występowała.
Od zawsze lubiła czystość i porządek
Wyszła za mąż w wieku 37 lat za wdowca wychowującego bliźnięta. Urodziła mu troje dzieci, w tym kolejne bliźnięta. Obecnie może pochwalić się liczną rodziną – posiada jedenaścioro wnuków, dziesięcioro prawnuków i jedną praprawnuczkę. Swoje życie związała z Tarnowem.
W jej domu rodzinnym, pomimo biedy i braku wielu sprzętów gospodarstwa domowego, zawsze panował porządek. Przeniosła to do swojego małżeństwa. Pani Teresa zapytana o samopoczucie zawsze odpowiada „dzięki Bogu czuję się dobrze i byle tak do końca”.
Z okazji wyjątkowego jubileuszu jubilatkę odwiedził z życzeniami m.in. prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny. Były kwiaty i oczywiście tort urodzinowy.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.