![Wisła z pompą wróciła do Ekstraklasy! Zwycięstwo z GKS-em Katowice po czterech latach [BRAMKI]](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/xga-4x3-wisla-z-pompa-wrocila-do-ekstraklasy-zwyciestwo-z-gks-em-katowice-po-czterech-latach-bramki-1785112223.jpg)
Piłka Nożna
Jakub Kurek
Dzisiaj, 02:17
Powrót, na który Kraków czekał cztery lata
Dla kibiców Wisły Kraków był to jeden z najbardziej wyczekiwanych wieczorów ostatnich lat. Od spadku z Ekstraklasy w sezonie 2021/2022 klub przeszedł długą i wymagającą drogę. Gra na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej okazała się prawdziwym sprawdzianem charakteru zarówno dla piłkarzy, jak i tysięcy wiernych sympatyków, którzy mimo niepowodzeń nie przestali wspierać swojej drużyny.
W porównaniu z zespołem, który opuszczał Ekstraklasę cztery lata temu, skład Wisły zmienił się niemal całkowicie. Jedynym piłkarzem pamiętającym tamten bolesny moment pozostał kapitan Alan Uryga. Dziś wokół niego zbudowano młodą, ambitną drużynę prowadzoną przez Mariusza Jopa, która już w pierwszym meczu pokazała, że nie zamierza być jedynie beniaminkiem walczącym o utrzymanie.
Na inaugurację sezonu pod Wawel przyjechał GKS Katowice. Goście mieli już za sobą występ w eliminacjach Ligi Konferencji UEFA i chcieli pokrzyżować plany krakowian, jednak Wisła udowodniła, że jest gotowa na rywalizację na najwyższym poziomie.
Nerwowy początek i świetny debiut Marcela Łubika
Pierwsze minuty spotkania należały do zespołu z Katowic. Piłkarze GKS-u odważnie ruszyli do ataku, a gospodarze wyraźnie odczuwali ciężar inauguracji po tak długiej przerwie od występów w Ekstraklasie.
Już w 7. minucie Marcel Łubik popisał się znakomitą interwencją po strzale Bartosza Nowaka. Chwilę później młody bramkarz ponownie uratował Wisłę, tym razem broniąc groźne uderzenie Emana Markovicia po błędzie Maxence'a Maisonneuve'a przy wyprowadzaniu piłki.
Z biegiem czasu gospodarze zaczęli jednak odzyskiwać kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Najbardziej aktywny był Frederico Duarte, który stworzył sobie kilka dogodnych okazji. Najpierw jego strzał obronił Gabriel Kobylak, a tuż przed przerwą Portugalczyk trafił w słupek. Do szatni oba zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie, choć końcówka pierwszej połowy dawała nadzieję kibicom Wisły na lepsze chwile po przerwie.
Fenomenalne otwarcie drugiej połowy
Po zmianie stron Wisła wyszła na murawę zupełnie odmieniona. Zespół Mariusza Jopa od pierwszych minut narzucił wysokie tempo i zaczął stwarzać coraz większe zagrożenie pod bramką gości.
Przełom nastąpił w 53. minucie, kiedy po faulu Marcina Wasielewskiego na Alanie Urydze sędzia Łukasz Kuźma wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego początkowo przygotowywał się Maxence Maisonneuve, jednak ostatecznie piłkę przejął Marko Bozić. Austriak pewnym strzałem pokonał Gabriela Kobylaka, wywołując eksplozję radości na trybunach. Był to pierwszy ligowy gol Wisły Kraków w Ekstraklasie od ponad czterech lat.
Zaledwie cztery minuty później gospodarze zadali kolejny cios. Frederico Duarte znakomicie uruchomił Raoula Gigera, którego precyzyjne dośrodkowanie na bramkę zamienił Jordi Sanchez. Hiszpański napastnik efektownym uderzeniem głową podwyższył prowadzenie na 2:0, a Wisła całkowicie zdominowała rywali.
VAR odebrał trzeciego gola, ale Wisła dowiozła zwycięstwo
W 64. minucie Jordi Sanchez po raz drugi umieścił piłkę w siatce i wydawało się, że losy meczu zostały definitywnie rozstrzygnięte. Po długiej analizie systemu VAR arbiter anulował jednak trafienie, dopatrując się nieprawidłowości w akcji poprzedzającej zdobycie bramki.
Decyzja ta dodała energii piłkarzom GKS-u Katowice. Goście coraz śmielej atakowali, a w 79. minucie zdobyli kontaktowego gola za sprawą Szymona Bartlewicza, który zaledwie kilka minut wcześniej pojawił się na boisku.
Końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca. Katowiczanie próbowali doprowadzić do wyrównania, jednak Wisła zachowała koncentrację w defensywie. Ponownie świetnie spisywał się Marcel Łubik, który pewnymi interwencjami uspokajał grę swojego zespołu i nie pozwolił rywalom odebrać krakowianom zwycięstwa.
Idealny początek nowego rozdziału
Końcowy gwizdek sędziego oznaczał ogromną radość ponad 31 tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie przy ul. Reymonta. Wisła Kraków rozpoczęła sezon od zwycięstwa 2:1 nad GKS-em Katowice i udowodniła, że powrót do Ekstraklasy nie jest jedynie sentymentalnym wydarzeniem, ale początkiem nowego etapu w historii klubu.
Bardzo dobre wrażenie pozostawili nowi zawodnicy, zwłaszcza Marcel Łubik oraz Maxence Maisonneuve, mimo pojedynczych błędów. Świetnie zaprezentował się również Frederico Duarte, który miał udział przy obu zdobytych bramkach, a Jordi Sanchez potwierdził jego ogromną wartość dla zespołu.
Wisła rozpoczęła sezon od kompletu punktów i wysłała wyraźny sygnał ligowym rywalom – „Biała Gwiazda” wróciła do Ekstraklasy z ambicjami, by ponownie odgrywać w niej znaczącą rolę.
PKO BP Ekstraklasa – 1. kolejka
Wisła Kraków 2:1 GKS Katowice
Bramki: Marko Bozić 56' (k.), Jordi Sanchez 60' – Szymon Bartlewicz 79'.
Widzów: 31 344.
Napisz komentarz
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.