1. RAK
  2. ›
  3. Małopolskie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie

Więcej z sekcji Małopolskie

  • Dramat w Małopolsce. Pies dotkliwie pogryzł 3-letnie dziecko
  • Radni chcą odwołania dyrektora Zarządu Infrastruktury Sportowej
  • Niepewny start nowej linii tramwajowej. Kracik: „Piłeczka jest po stronie wykonawcy”
  • Każda kropla na wagę złota. Mszana Dolna szuka nowych ujęć i oszczędza wodę
  • Zakończyła się renowacja pomnika Solidarności w Nowej Hucie
  • Szkoły zatrudniają nauczycieli bez kwalifikacji. "Dać im 240 zł za godzinę, jak lekarzom"
  • Nowa wystawa w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie
  • Tragedia na torach w Rzozowie. Kobieta śmiertelnie potrącona przez pociąg [ZDJĘCIA]
  • Właściciel Toscany zginął tragicznie
  • Jutro zmiana kursowania zaprzęgów konnych do Morskiego Oka
  • W Beskidach najwięcej wypadków rowerowych
  • Setny „Wieczór w Czerwonym Dworze” poświęcony Henrykowi Jostowi
  • To już oficjalne. Rada miasta przegłosowała w sprawie ronda
  • Koniec modernizacji w Koszycach. Mieszkańcy się doczekali
  • O krok od tragedii. Nawałnica przewróciła drzewo na jadące auta
  • Wypadł z balkonu na czwartym piętrze. Nie żyje 32-letni mężczyzna
  • Dziecko biega między autami, policjant kończy sajgonki. "Nawet nie wysiadł z radiowozu"
  • Zakład z Nowej Huty na skraju upadku. Pracownicy błagają Donalda Tuska: "Za kilka dni będzie za późno"
  • Kardynał Stanisław Dziwisz stawił się w sądzie. Mówił, że nie zna księdza pedofila: "Nie byłem z nim na plaży"
  • Modernizacja stadionu OKS Brzesko coraz bliżej. Gmina szuka projektanta
  • Pożar ścierniska tuż przy domach w Maszkienicach. Niewiele brakowało do tragedii
  • Nowoczesne drony FlyEye w rękach małopolskich terytorialsów
  • MDP Jadowniki najlepsza w Polsce. Młodzi druhowie wygrali manewry w Besku
  • II Czatożańskie Święto Kołoca już 15 sierpnia. Smaki regionu i moc atrakcji pod Babią Górą. Czytaj więcej
  • Przejdź do sekcji Aktualności
    RAKGURUGURU
    Ekstradycja Ziobry z USA. Dr hab. Tarapata: "Ostateczna decyzja ma także wymiar polityczny"

    Ekstradycja Ziobry z USA. Dr hab. Tarapata: "Ostateczna decyzja ma także wymiar polityczny"

    0przeszczepów
    1806odsłon
    Ekstradycja Ziobry z USA. Dr hab. Tarapata: "Ostateczna decyzja ma także wymiar polityczny"

    Czym jest ekstradycja?

    Jest wniosek do USA o ekstradycję i tymczasowe aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry . To dobry powód, by porozmawiać o tym, jak właściwie karniści i dyplomaci współpracują w takich momentach. Czym jest ekstradycja i w jakim celu państwa ją stosują?

    Ekstradycja jest środkiem prawnym, który ma na celu sprowadzenie do państwa występującego z wnioskiem ekstradycyjnym osoby przebywającej za granicą. Chodzi o państwo, które chce pociągnąć taką osobę do odpowiedzialności karnej.

    To środek prawny, który ma doprowadzić do tego, że ta osoba znajdzie się na terytorium konkretnego państwa i zostanie osądzona, a następnie ewentualnie pociągnięta do odpowiedzialności albo uniewinniona. Chodzi o to, żeby była uczestnikiem procesu karnego.

    Oczywiście może być też tak, że ekstradycja służy sprowadzeniu kogoś na terytorium określonego państwa w celu odbycia kary. Może się zdarzyć, że ktoś został już skazany w naszym państwie, uciekł za granicę i chodzi o to, żeby go sprowadzić oraz doprowadzić do odbycia kary.

    Czym ekstradycja różni się od deportacji, wydalenia albo europejskiego nakazu aresztowania? Szczególnie w kontekście Zbigniewa Ziobry o europejskim nakazie aresztowania było głośno, kiedy sąd nie zgodził się na jego wydanie.

    Trochę różni się procedurami, dlatego że sens jest właściwie taki sam. Nie będę się wypowiadał o deportacji, ale są to środki prawne, które służą jednemu celowi: aby określona osoba została osądzona w państwie, które występuje z wnioskiem o ekstradycję.

    Z uwagi na różne systemy prawne i różne zaszłości faktyczne są różne instrumenty prawne dotyczące współpracy z zagranicą w sprawach karnych. Jednym z takich środków jest właśnie ekstradycja.

    Co musi zawierać wniosek do USA?

    Jak takie państwo jak Stany Zjednoczone podejmuje decyzję po otrzymaniu wniosku? Czy Polska musi przedstawić dowody i dokumenty, które mają dowieść winy osoby objętej wnioskiem?

    Celem procedury ekstradycyjnej nie jest przesądzenie o winie danej osoby. Oczywiście pewne podstawy muszą być. Jeśli chodzi o wymogi formalne, w przypadku Polski — i tego wymaga również umowa o ekstradycję podpisana przez Polskę ze Stanami Zjednoczonymi — konieczne jest postanowienie o tymczasowym aresztowaniu.

    Takie postanowienie musi być wydane w Polsce. W dokumentach dołączonych do wniosku ekstradycyjnego musi być też uprawdopodobniony fakt, że doszło do popełnienia przestępstwa. Muszą być spełnione również inne wymogi, żeby ekstradycja była w ogóle dopuszczalna.

    Musi zostać spełniony tak zwany wymóg podwójnej karalności, czyli to przestępstwo musi być przestępstwem również na terenie państwa, w którym osoba ekstradowana przebywa. Musi to być przestępstwo zagrożone karą powyżej roku pozbawienia wolności, bo tego wymaga umowa ekstradycyjna Polski ze Stanami Zjednoczonymi.

    Poza tym jest jeszcze wymóg, by przestępstwo, które jest takim pretekstem do ekstradycji, nie było przestępstwem o charakterze politycznym. Taka nazwa jest użyta w umowie międzynarodowej podpisanej ze Stanami Zjednoczonymi. Myślę, że to będzie dosyć istotna kwestia w postępowaniu ekstradycyjnym.

    Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone i sposób podejmowania decyzji, wygląda to tak, że najpierw wniosek trafia do trybunału stanu, który wstępnie sprawdza wymogi formalne. Następnie wniosek jest przekazywany do Departamentu Sprawiedliwości. Potem prokurator federalny w Stanach Zjednoczonych kieruje wniosek do Sądu Federalnego USA i dopiero sąd federalny rozstrzyga, czy ekstradycja jest dopuszczalna.

    Wydanie takiego orzeczenia przez sąd amerykański jeszcze nie oznacza, że do ekstradycji dojdzie. Procedura ekstradycyjna ma też wymiar polityczny, dlatego że ostateczną decyzję w przedmiocie ekstradycji będzie podejmować sekretarz stanu w Stanach Zjednoczonych. On może brać pod uwagę szereg różnych czynników.

    Nie zawsze prawnych?

    Oczywiście. Może być tak, że sekretarz stanu uzna, iż z przyczyn politycznych do ekstradycji nie dojdzie. Mogą to być również względy humanitarne. Na przykład stan zdrowia takiej osoby może być dosyć istotnym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji.

    Dlatego to jest bardzo ciekawa procedura, bo sąd właściwie ostatecznie niczego nie przesądza. Jego rola polega na stwierdzeniu, czy w świetle przepisów prawa, przede wszystkim konwencji podpisanej z Polską, są prawne przeszkody do tego, żeby do ekstradycji doszło.

    Jeżeli sąd stwierdzi, że takich przeszkód nie ma, wydaje orzeczenie, które — tłumacząc na polski — jest zwane takim certyfikatem. Dopiero wtedy sekretarz stanu podejmuje decyzję.

    Jak może bronić się osoba objęta wnioskiem?

    Jak osoba, która może być objęta ekstradycją, może się bronić na miejscu? Czy są jakieś opcje?

    Nie jestem ekspertem od prawa procesowego Stanów Zjednoczonych, ale przynajmniej z wiedzy ogólnej wynika, że nie ma tam takiej klasycznej apelacji, jaka występuje w polskim porządku prawnym.

    Osoba, której dotyczy wniosek o ekstradycję, może natomiast wszcząć procedurę habeas corpus. Ta procedura ma na celu zainicjowanie badania legalności zatrzymania, aresztowania bądź samej ekstradycji.

    Są więc środki prawne, które na terenie Stanów Zjednoczonych można wykorzystać. Może to spowodować, że procedura potrwa dłużej — wydłuży się o miesiące, a nawet lata.

    Ile może to zająć? Miesiące, lata?

    Może się tak zdarzyć. Nie jesteśmy w stanie w tym momencie oszacować precyzyjnego czasu, w którym uda się tę procedurę zakończyć. Można się jednak spodziewać, że przy wykorzystaniu różnorakich środków prawnych ta procedura potrwa dosyć długo. Trzeba być na to przygotowanym i jest to scenariusz jak najbardziej możliwy.

    Prawo, polityka i administracja USA

    Czyli ekstradycja nie jest wyłącznie narzędziem prawnym. Decydują również czynniki polityczne, a ostateczną decyzję — także w przypadku Zbigniewa Ziobry — będzie podejmować administracja Stanów Zjednoczonych.

    Tak. Sąd federalny może ocenić, czy ekstradycja jest dopuszczalna w świetle prawa, ale ostateczna decyzja należy do sekretarza stanu. To oznacza, że poza kwestiami prawnymi mogą pojawić się również czynniki polityczne i humanitarne.

    W praktyce trzeba więc pamiętać, że samo stwierdzenie dopuszczalności ekstradycji przez sąd nie kończy sprawy. Procedura może się wydłużać, osoba objęta wnioskiem może korzystać ze środków prawnych w Stanach Zjednoczonych, a końcowa decyzja należy do władzy wykonawczej.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Kraków

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA