
To odpowiedź na czerwcową deklarację pełniącego funkcję prezydenta Krakowa Stanisława Kracika, który zapowiedział rezygnację z odcinka Podchorążych – Azory. Według władz miasta możliwa do realizacji pozostaje jedynie krótsza trasa łącząca Cichy Kącik z ul. Podchorążych.
Chcą zachowania pełnego zakresu inwestycji
W uchwale radni Rady Dzielnicy IV Prądnik Biały wnioskują nie tylko o utrzymanie całego przedsięwzięcia, ale również o możliwie szybkie przygotowanie dokumentacji projektowej i zabezpieczenie środków na realizację inwestycji.
Podkreślają też, że linia ma znaczenie znacznie wykraczające poza obsługę samych Azorów . W ich ocenie jest ona kluczowa dla zapewnienia odpowiedniej przepustowości, i niezawodności sieci tramwajowej w północno-zachodniej części Krakowa.
Jednocześnie wskazują, że jeśli realizacja wariantów prowadzących ulicami Głowackiego lub Kijowską okaże się niemożliwa, miasto powinno przeanalizować możliwość poprowadzenia trasy wzdłuż ul. Armii Krajowej.
"Trudności nie powinny oznaczać rezygnacji"
W uzasadnieniu uchwały radni odnoszą się do pojawiających się informacji o możliwym ograniczeniu inwestycji.
– Ewentualne trudności techniczne nie powinny prowadzić do ograniczania zakresu inwestycji ani rezygnacji z jej realizacji. Przeciwnie, powinny stanowić impuls do dalszego poszukiwania optymalnych rozwiązań umożliwiających osiągnięcie zakładanych celów transportowych – czytamy w dokumencie.
Zdaniem radnych problem będzie narastał wraz z rozbudową sieci tramwajowej. Zwracają uwagę, że zdecydowana większość ruchu już dziś koncentruje się na odcinku między Dworcem Towarowym a Krowodrzą Górką, który należy do najbardziej obciążonych fragmentów krakowskiej sieci.
Ich zdaniem uruchamianie kolejnych linii, w tym tramwaju na Azory, bez stworzenia alternatywnego korytarza będzie prowadziło do dalszego przeciążania tego odcinka .
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl Alternatywa na czas awarii i remontów
Radni wskazują również na kwestie związane z funkcjonowaniem całej sieci.
Jak podkreślają, obecny układ tramwajowy ma zbyt małą liczbę alternatywnych połączeń, dlatego każda awaria, kolizja czy planowane wyłączenie torowiska powoduje duże utrudnienia dla pasażerów.
W ich ocenie budowa połączenia Azory – Cichy Kącik stworzyłaby nowy korytarz tramwajowy, poprawiłaby połączenia między dzielnicami, zwiększyła elastyczność funkcjonowania sieci i pozwoliła równomierniej rozłożyć ruch pasażerski.
Przypominają, że to miał być pierwszy etap
Autorzy uchwały zwracają uwagę, że obecnie realizowana linia Krowodrza Górka – Azory od początku była projektowana jako pierwszy etap większego przedsięwzięcia .
Jak przypominają, dlatego na końcu trasy nie zaplanowano klasycznej pętli tramwajowej , lecz końcówkę wymagającą wykorzystywania tramwajów dwukierunkowych.
Ich zdaniem jednoczesna rezygnacja z budowy połączenia do Cichego Kącika oraz z dalszego przedłużenia w kierunku Jasnogórskiej oznaczałaby pozostawienie tymczasowego rozwiązania jako docelowego . Według radnych ograniczyłoby to możliwości rozwoju siatki połączeń i zmniejszyło elastyczność całego systemu, również podczas remontów wymagających użycia tramwajów dwukierunkowych.
Kracik: odcinek do Azorów jest niewykonalny
Jeszcze w czerwcu Stanisław Kracik zapowiedział, że Kraków nie będzie realizował odcinka Podchorążych – Azory.
– Linia Cichy Kącik – Azory w ogóle przechodzi do historii. Odcinek Cichy Kącik – Podchorążych będziemy realizowali, natomiast Podchorążych – Azory – to niewykonalne – mówił.
Jako przyczyny wskazywał ograniczenia przestrzenne i konserwatorskie . Odrzucił zarówno wariant prowadzący przez ul. Głowackiego, jak i możliwość poprowadzenia torowiska w przez Al. Kijowską.
W ostatnich dniach do Urzędu Miasta Krakowa trafiła również petycja przygotowana przez Platformę Komunikacyjną Krakowa, podpisana przez ponad tysiąc osób. Jej autorzy również apelują o realizację pełnego połączenia Azorów z Cichym Kącikiem.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.