
Pozostali parlamentarzyści okręgu numer 15 bez wahania podpisali dokument wierności ideałom matki-partii. Tarnowską frakcję „Maślarzy” przy Wiejskiej tworzy pięć osób . Mowa o posłach: Józefie Szczurek-Żelazko z Brzeska, Annie Pieczarce z Tarnowa, Urszuli Ruseckiej z Wieliczki i pochodzącym z Czajęczyc pod Proszowicami Norbercie Kaczmarczyku.
Przy Jarosławie Kaczyńskim chce trwać również prof. Kazimierz Wiatr, senator.
Zrzucił habit Zakonu
Wiesław Krajewski to stary wyga polityczny, obecny na rynku od prawie czterech dekad . Działalność publiczną jeszcze w Komitetach Obywatelskich, które powstawały w trakcie przemian ustrojowych 1989 roku. Później swoją polityczną dolę wiązał z braćmi Kaczyńskimi .
W Prawie i Sprawiedliwości należał do tak zwanego „Zakonu” , czyli działaczy Porozumienia Centrum, chadeckiej partii założonej przez Jarosława Kaczyńskiego w 1990 roku. Wśród najbardziej rozpoznawalnych polityków tej frakcji wymieniało się jednym tchem między innymi: Mariusza Błaszczaka, Joachima Brudzińskiego, Marka Kuchcińskiego czy nieżyjącego już Przemysława Gosiewskiego. Zakonnikiem był także Adam Glapiński , który w latach 1997-2001 pełnił mandat senatorski z okręgu tarnowskiego.
Jarosław Kaczyński i Wiesław Krajewski Archiwum I z list PC Wiesław Krajewski chciał po raz pierwszy zawojować parlament w wyborach 1993 roku . Niestety, zdobyte wówczas 758 głosów nie wystarczyło do tego, by zostać posłem.
Pięć lat później ponownie przełykał gorzką pigułkę porażki, gdy nie dostał się do Rady Miejskiej w Dąbrowie Tarnowskiej . Mimo, że startował z będącej wówczas na fali Akcji Wyborczej Solidarność, porwał za sobą jedynie 74 rodaków .
Polityczne słońce zaczęło świecić nad karierą Wiesława Krajewskiego w 2002 roku . Paradoksalnie wówczas, gdy prawica była w opozycji. Z komitetu „Prawica Powiśla Dąbrowskiego” dostaje się do rady miejskiej . Niemal od początku istnienia Prawa i Sprawiedliwości płaci składki w ugrupowaniu.
W 2006 roku zostaje starostą dąbrowskim . Pełni tę funkcję przez pełną kadencję.
Nie wiedzie mu się natomiast w wyborach na burmistrza Dąbrowy . Tam trzy razy z rzędu przegrywa – w 2006, 2010 i 2014 roku.
Wszystkie wojny „Premiera z Powiśla”
Wiesław Krajewski od 2015 roku jest posłem . Za każdym razem poprawiał swój wynik wyborczy. W 2015 roku zaufało mu 10 060 wyborców, cztery lata później było ich już 16 719. Trzy lata temu do Warszawy wysłało go prawie 25 tys. osób z okręgu tarnowskiego.
W lokalnym PiS od dawna stał w opozycji do stronników byłej premier Beaty Szydło . Gdy w 2020 roku został szefem tarnowskich struktur partii Jarosława Kaczyńskiego, wyciął w pień wszystkich jej stronników , między innymi pozbawił funkcji szefa struktur powiatowych Jaka Hudymę.
Wiesław Krajewski Łukasz Winczura Nie po drodze było mu z byłym eurodeputowanym Edwardem Czesakiem i jego ekipą, wśród których najbardziej wyróżniali się była wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko , były wicemarszałek i wicewojewoda Józef Gawron .
Wówczas zyskał polityczny przydomek „Premier z Powiśla” .
W ostatnim czasie zdążył mocno skonfliktować się z powszechnie lubianym i szanowanym w powiecie dąbrowskim starostą Lesławem Wieczorkiem . Poszło o oddział położniczy w tamtejszym szpitalu. Kuksańce w tej sprawie wymieniał też z sędzią Trybunału Stanu i byłym posłem Piotrem Sakiem .
Adwokat w procesach Zbigniewa Ziobry i bliski współpracownik Patryka Jakiego zarzucił Krajewskiemu, że… ma sztamę z Donaldem Tuskiem.
Wiele wyświetleń na portalach społecznościowych miała gorąca wymiana zdań między parlamentarzystą dąbrowskim a prezesem Grupy Azoty podczas sejmowej komisji energii Marcinem Celejewskim. Osią kłótni stała się przyszłość Tarnowa w strukturze chemicznego potentata.
Wiesław Krajewski w ostatnim czasie podejmował na tarnowskiej ziemi Mateusza Morawieckiego . W maju były premier odwiedził Dąbrowę Tarnowską i Ciężkowice . Rozmawiano o sytuacji w służbie zdrowia a także o skomunikowaniu kolejowym Powiśla z Warszawą. W drugiej miejscowości debatowano o przemyśle oraz inwestycjach.
Mateusz Morawiecki i Wiesław Krajewski Archiwum Przy okazji parlamentarzysta mógł usłyszeć miłe słowa pod swoim adresem.
– Warto, by takie miasta, jak Dąbrowa Tarnowska, miały swoich ambasadorów. Pan poseł Wiesław Krajewski jest znakomitym ambasadorem tego miasta – przekonywał Mateusz Morawiecki .
„Lojalność profesorska” czy „Polska i Polacy”?
W ostatniej chwili do pociągu z napisem „Stowarzyszenie Rozwój Plus” wsiadł także 66-letni senator ziemi tarnowskiej, profesor Włodzimierz Bernacki .
Na odchodne, napisał do kolegów emocjonalny list pożegnalny .
Po szesnastu latach mojej aktywności politycznej w Prawie i Sprawiedliwości, dzisiaj 24 lipca 2026 roku nadszedł moment, w którym podjąłem decyzję o rezygnacji z członkostwa w jej strukturach. Nie złożyłem lojalki. W 2010 roku władze PiS-u zaprosiły mnie do pracy na rzecz Polski, dzisiaj uznały mnie za całkowicie zbytecznego. Rozpoczynam nową drogę w towarzystwie ludzi, do których mam zaufanie i wiarę w ich dobre intencje. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy Z katedry profesorskiej na wiecową mównicę
Do dużej polityki Włodzimierz Bernacki trafił z topowej nauki. Zanim bowiem z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego w styczniu 2017 roku odebrał tytuł profesorski , w 1995 roku obronił doktorat, a dziesięć lat później uzyskał habilitację.
Bernacki jest pracownikiem naukowym na wydziale politologii i stosunków międzynarodowych Uniwersytetu Jagiellońskiego . Wykłada również w przemyskiej Państwowej Wyższej Szkole Wschodnioeuropejskiej, krakowskiej Akademii im. A. Frycza Modrzewskiego oraz w jezuickim Ignatianum.
Do dużej polityki wkracza w 2011 roku . I to z dużym przytupem. Na „dzień dobry” dostaje „jedynkę” w okręgu tarnowskim w wyborach do sejmu . Powód? Bardzo mocno zaangażował się w krzewienie pamięci po zmarłym tragicznie w Smoleńsku prezydencie Lechu Kaczyńskim .
Wcześniej działał w „Solidarności” oraz Polskiej Partii Socjalistycznej . Jana Józefa Lipskiego, nie zaś Piotra Ikonowicza, dodajmy.
Ryszard Pagacz, Tadeusz Kwiatkowski, Włodzimierz Bernacki, Zuzanna Kurtyka, Ryszard Terlecki MUW W parlamencie Włodzimierz Bernacki trzyma „sztamę” i tworzy tak zwaną frakcję profesorską w PiS, wespół z byłym wicemarszałkiem sejmu Ryszardem Terleckim . Obaj pracują na tych samych uczelniach, prywatnie również się przyjaźnią.
Stąd nie powinna dziwić rejterada profesora z Nowego Brzeska, gdy jego parlamentarny mentor poczuł miętę do politycznych wizji Mateusza Morawieckiego, wcześniej przeżywając upokorzenia w partyjnej centrali.
Z czasem Włodzimierz Bernacki dostaje kierowanie lokalnymi strukturami PiS w okręgu tarnowskim . Bez problemu uzyskuje reelekcję do parlamentu w 2015 roku. Na Wiejskiej też awansuje. Reprezentuje polski sejm i senat w Radzie Europy.
W 2019 roku marzy mu się kariera w Parlamencie Europejskim . Jednak jego entuzjazmu nie podzieli wyborcy. Uzyskuje najgorszy wynik na liście – 7 319 głosów.
W tym samym roku przesiada się z ław sejmowych na fotele senackie. W „Izbie Refleksji” zasiada drugi raz z rzędu . Za każdym razem bez problemu kosi konkurencję. W 2019 roku dostaje 97 648 głosów, w 2024 – 98 347.
Włodzimierz Bernacki KPRM Jego talenty docenia ówczesny premier Mateusz Morawiecki , który w listopadzie 2020 roku powołuje prof. Włodzimierza Bernackiego na wiceministra w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego. Czyni go także pełnomocnikiem rządu do spraw monitorowania wdrażania reformy systemu akademickiego.
Misja rządowa sekretarza stanu Włodzimierza Bernackiego zakończyła się w grudniu 2023 roku.
Troska o podniebienia poselskie i o Reksia w TV
Włodzimierz Bernacki w swojej parlamentarnej biografii był między innymi przewodniczącym komisji regulaminowej i spraw poselskich . Ale nie tylko czytał skargi czy monity od swoich koleżanek i kolegów, ale pochylał się nawet nad ich talerzem . Nasz bohater był zniesmaczony cenami i jakością dań w każdej z dwóch restauracji sejmowych i jednego bistro z frytkami. Zawalczył, by było lepiej. Efekt? W 2018 roku w lokalach sejmowych jedzenie było tańsze niż „na mieście” .
W tymże roku wygłosił bardzo ciekawe oświadczenie z trybuny sejmowej. Wskazał na problem, iż: „Bajki takie, jak Bolek i Lolek, Reksio, Koziołek Matołek czy Zaczarowany Ołówek są zapomniane. Przepraszam, zostały skazane na zapomnienie ”.
Włodzimierz Bernacki Archiwum Kancelarii Sejmu Powód miał szczytny. Wymienione tytuły nie epatowały agresją i przemocą, co jest – jego zdaniem – zmorą współczesnych bajek.
Bodaj najgłośniejsze potknięcie zaliczył składając poselskie oświadczenie majątkowe, w którym swój 150-metrowy dom oszacował na… 500 zł . Pomyłka redakcyjna uczyniła go bohaterem prasowych nagłówków w stylu: „Kupię dom od posła po cenie deklarowanej w zeznaniu majątkowym”.
Kogo jeszcze skusi harcerskie ognisko?
Interesujący się polityką zachodzą w głowę, jak rozkwitnie okienko transferowe na małopolskiej prawicy . Ma to znaczenie choćby przy układankach w sejmiku województwa. W najbliższym czasie możemy być świadkami działalności misyjnej choćby ze strony prof. Ryszarda Terleckiego czy posła Łukasza Kmity .
Mateusz Morawiecki w Dąbrowie Tarnowskiej Archiwum Łukasz Jaje I pewnie krucjaty wicemarszałka Ryszarda Pagacza , do bólu wiernego Włodzimierzowi Bernackiemu i Ryszardowi Terleckiemu. Ten akurat na transferach politycznych się zna. Wszak sam kiedyś przechodził z PSL-u do PiS .
Ożyją wspomnienia upokorzeń przy okazji wyborów na marszałka województwa. Gdy dzisiejsi stronnicy Mateusza Morawieckiego zarzucali zdradę ideałów PiS osobom, które założyły sobie koło „Wspólnota Wartości”. Niewykluczone, że po policzeniu szabel, może być zagrożona pozycja marszałka Łukasza Smółki, „Maślarza” z krwi i kości , którego polityczna kariera rozkwitała przy byłym ministrze infrastruktury Andrzeju Adamczyku.
Bo różne koalicje „Dla dobra Polski i Mieszkańców” widziała już rodzima demokracja.
partie polityczne
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.