Na stadionie w Woli Filipowskiej doszło do aktu wandalizmu. Klub sportowy posiada nagrania, które mogą pomóc w zidentyfikowaniu sprawców. Incydent nie jest traktowany jako zwykły wybryk, co sugeruje jego poważniejszy cha
Jedna noc wystarczyła, aby poważnie zniszczyć infrastrukturę sportową, z której na co dzień korzystają mieszkańcy Woli Filipowskiej. Przedstawiciele LKS Wolanka Wola Filipowska poinformowali o sprawie w mediach społecznościowych. Klub podkreśla, że zabezpieczono nagrania z monitoringu, a część osób uczestniczących w zdarzeniu miała już zostać rozpoznana.
Do aktu wandalizmu miało dojść w nocy na terenie obiektu LKS Wolanka Wola Filipowska. Jak poinformował klub, zniszczenia objęły kilka elementów infrastruktury znajdującej się na stadionie.
Uszkodzona została między innymi kamera monitoringu, a także zewnętrzna łazienka. Jak wynika z informacji przekazanych przez klub, wyrwano w niej drzwi, zniszczono grzejnik oraz instalację elektryczną.
To jednak nie koniec strat. Wandale mieli również powyrywać ławki znajdujące się pod wiatą, zniszczyć grill, a także uszkodzić skrzynkę na listy i drzwi wejściowe do budynku.
Po całym terenie pozostawiono ponadto potłuczone szkło, puste butelki oraz duży bałagan.
Klub ma nagrania z monitoringu
LKS Wolanka Wola Filipowska zaznacza, że monitoring pracował przez całą noc. Klub zabezpieczył wielogodzinny materiał, który jest obecnie analizowany.
Jak przekazano w opublikowanym komunikacie, część uczestników zdarzenia została już rozpoznana. Klub deklaruje, że kolejne informacje są ustalane na podstawie nagrań i pomocy osób, które pomagają odtworzyć przebieg wydarzeń.
Jednocześnie przedstawiciele Wolanki zdecydowali się dać osobom odpowiedzialnym za zniszczenia możliwość dobrowolnego zgłoszenia się.
„Dajemy możliwość zakończenia tej sprawy w odpowiedzialny sposób”
Klub zaprosił osoby, które brały udział w zdarzeniu, na spotkanie w budynku klubowym. W przypadku osób niepełnoletnich poproszono o przybycie wraz z rodzicem lub opiekunem.
Celem spotkania ma być przede wszystkim naprawienie wyrządzonych szkód i wzięcie odpowiedzialności za swoje zachowanie.
Klub zaznacza jednocześnie, że jeśli do spotkania nie dojdzie, zgromadzony materiał zostanie przekazany odpowiednim organom, a sprawa może zostać skierowana na drogę formalnego postępowania.
„To wspólne dobro całej naszej miejscowości”
Wolanka podkreśla, że zniszczony stadion nie jest wyłącznie własnością klubu. To miejsce, które przez lata było tworzone dzięki zaangażowaniu mieszkańców, rodziców, sponsorów, trenerów, zawodników i wolontariuszy.
Z obiektu korzystają dzieci rozpoczynające swoją przygodę z piłką, młodzież, seniorzy, rodzice oraz kibice.
Klub zwraca uwagę, że każda zniszczona rzecz oznacza nie tylko koszt finansowy, ale również pracę i czas osób, które angażują się w funkcjonowanie obiektu.
„Szacunek do wspólnego dobra mówi o człowieku więcej niż tysiąc słów” – podkreśla Wolanka.
Klub zaapelował również o udostępnianie komunikatu. Jak zaznaczono, ma on być nie tylko informacją o zniszczeniach, ale również przestrogą, że za dewastowanie wspólnego mienia trzeba liczyć się z konsekwencjami.
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Przełom (przelom.pl, Tygodnik Ziemi Chrzanowskiej)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.