Jest wyrok dla oprawcy króliczka Marcysia. 21-latek z Krakowa trafi do więzienia
Skatowany króliczek na placu zabaw w Krakowie
Historia tego zwierzaka poruszyła cały Kraków. Skatowany króliczek, który otrzymał potem imię Marcyś został znaleziony przez jedną z mieszkanek Krakowa 11 lutego 2026 w centrum miasta, na placu zabaw przy ul. Rakowickiej . Zwierzątko miało bardzo poważne obrażenia: obcięte uszy, połamane łapy, rany kłute, oparzenia.
Zgotował Marcysiowi koszmar. "Ta kara do jakiś ponury żart"
Oprawcą króliczka okazał się 21-letni mieszkaniec Krakowa. Policjanci zatrzymali go kilkanaście dni po zdarzeniu (25 lutego 2026) w jego mieszkaniu w centrum miasta. Począkowo młody mężczyzna twierdził, że nic nie wie na temat królika. Po chwili powiedział jednak, że "jakiś czas opiekował się zwierzęciem".
Po zatrzymaniu 21-latek przyznał się do winy: to on odpowiadał za obrażenia u królika i porzucenie go niedaleko mieszkania. Potwierdził również, że ostry przedmiot, który znajdował się w jego mieszkaniu w chwili zatrzymania - posłużył mu do skatowania Marcysia. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem (czyn ten jest zagrożony karą do trzech lat pozbawienia wolności). Decyzją sądu podejrzany ztrafił do tymczasowego aresztu (na trzy miesiące).
Pamiętacie historię skatowanego królika z Krakowa? Marcyś ma dom i... tysiące fanów
Historia skatowanego królika, którego znaleziono z obciętymi uszami w parku w Krakowie, poruszyła serca Krakowian. Marcyś - walczący wówczas o życie - zmienił się jednak nie do poznania. Dziś ma nie t...
O tym, że wobec oprawcy króliczka Marcysia zapadł prawomocny wyrok KTOZ poinformowało w poniedziałek po południu. Pod postem bardzo szybko pojawiło się mnóstwo komentarzy.
Większość internetów jest zdania, że kara dla kata bezbronnego zwierzaka jest zdecydowanie za niska. Poniżej niektóre z komentarzy
"5 miesięcy??? To jakiś żart, kara pieniężna też powinna być bardziej dotkliwa oraz dożywotni zakaz posiadania zwierząt..."
"Ta kara to jakiś ponury żart. Przecież to udowodnione, że sadyzm wobec zwierząt bardzo często ewoluuje w przestępstwa przeciwko ludziom"
Śmiech na sali. 5 miesięcy to zdecydowanie za mało. Taka osoba powinna dostać co najmniej 3 lata bezwzględnego więzienia, dożywotni zakaz posiadania i pracy ze zwierzętami oraz obowiązek dożywotniego pokrywania kosztów leczenia i utrzymania Marcysia. Takie wyroki nie odstraszają kolejnych oprawców
"Fajnie, że kara jakakolwiek, ale żenująco niska za takie cierpienie zwierzęcia. Powinni go posadzic na lata całe (...)"
"Kara nie jest adekwatna do czynu, ale patrząc jak sędziowie traktują takie sprawy - o znęcanie się nad zwierzętami, to cieszymy się że w ogóle został skazany…"
Ta sprawa poruszyła Kraków. Ruszył proces mężczyzny, który skatował kota Pandka
Sprawa mężczyzny, który w listopadzie 2024 roku skatował kota w mieszkaniu na osiedlu Kurdwanów w Krakowie, trafiła na wokandę. Pierwsza rozprawa odbyła się w środę (28 stycznia) w Sądzie Rejonowym Kr...
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.