Służył wsparciem i oddziaływał na sumienia. Archidiecezja lubelska żegna ważną postać. W czwartek odbędzie się pogrzeb ks. Zbigniewa Kuzi. To wieloletni kapelan lubelskiej "Solidarności" i postać kluczowa dla robotniczego środowiska regionu.
Autor: NSZZ S Ks. Zbigniew Kuzia zmarł w niedzielę, 26 lipca, po upadku z okna. Duchowny pozostawił po sobie ważny ślad w historii archidiecezji lubelskiej. Był zaangażowany w pomoc robotnikom w trudnych czasach PRL-u i aktywnym duszpasterzem w wolnej Polsce. Świadczą o tym także relacje historyków.
To był przykład duszpasterza mocno zaangażowanego w swoją pracę. Mógł być wzorem dla wielu duszpasterzy, nie tylko środowisk pracowniczych, ale też dla innych grup wiernych. Bez wątpienia jego autorytetem był św. Jan Paweł II. Z wykształcenia był historykiem. Kończył ten kierunek na Katolickim Uniwersytecie, niezależnie od studiów teologicznych, co też dawało mu szerszą wizję tego wszystkiego, co dzieje się wokół niego. Na pewno był kapłanem twardo stąpającym po ziemi. Każde środowisko ma swoje różne problemy i nie brakowało ich również w środowisku związkowym, a on zawsze patrzył na to bardzo realnie - podkreśla historyk IPN i przyjaciel zmarłego, dr Marcin Dąbrowski. W 1981 roku ks. Zbigniew Kuzia otrzymał misję tworzenia parafii na lubelskich Tatarach. Odpowiadał za budowę kościoła pw. Matki Bożej Królowej Polski, a wraz z nim za budowę wspólnoty parafialnej. To właśnie tu utworzył miejsce spotkań lubelskiej Solidarności.
Parafia była budowana w bardzo robotniczej dzielnicy Tatary w Lublinie. Na tym terenie położona była Fabryka Samochodów Ciężarowych, gdzie pracowała bardzo duża załoga zrzeszona w Solidarności. To stąd pojawiły się te bliskie związki duchownego ze Związkiem. Momentem, w którym nastąpiło istotne zawiązanie tych więzi, był 13 grudnia 1981 roku. Dzień później w FSC rozpoczął się strajk. Wówczas ks. Kuzia z grupą zaprzyjaźnionych księży odprawili mszę św. dla strajkujących, a potem te msze odbywały tam przez cały strajk. Myślę, że wtedy ta więź ks. Kuzi ze związkowcami została sprawdzona. Utrzymywała się potem w bardzo ścisły sposób, bo budynki parafii były przez ks. Kuzię udostępnione dla Solidarności - dodaje lubelski historyk. Ks. Zbigniew Kuzia zmarł w niedzielę, 26 lipca, w wieku 79 lat. Uroczystości żałobne rozpoczną się jutro w lubelskiej parafii na Tatarach, a sam pogrzeb odbędzie się w czwartek o 12:00 w parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Firleju.
Anna Opasiak
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.