1. RAK
  2. ›
  3. Lubelskie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie

Więcej z sekcji Lubelskie

  • Festyn Kresy 92. Kultura łączy w Woli Uhruskiej
  • Monika Goździalska skarży się na płaczące dziecko w samolocie
  • Remont S12/S17 między Lublinem a Piaskami. Na razie bez większych utrudnień
  • Ostrzeżenie meteorologiczne – burze (II stopień)
  • Kamera termowizyjna dla OSP Tereszpol-Kukiełki. Sprzęt za 12,5 tys. zł
  • IMGW wydaje alert 2. stopnia! Burze, ulewy i wiatr do 90 km/h w regionie
  • Świerże: Imprez nie było, park nadal zamknięty
  • Nasi Prymusi (cz. 5)
  • Nie wiedzieli, jaki mają skarb!
  • Miasto rezygnuje z tężni solankowej w parku
  • Witamy w Gminie Pokrówka. Wielka zmiana administracyjna przypieczętowana
  • Alert pogodowy drugiego stopnia – prognozowane są burze
  • Cztery oferty na projekt nowego Centrum Kultury
  • Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA
  • Między krzyżem a światłem. Kościół wspomina Przemienienie Chrystusa
  • Cztery polskie kluby, cztery różne zadania. Kto jest najbliżej awansu w Europie?
  • 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia
  • Drugie miejsce Motoru Lublin w drugiej rundzie Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów
  • 12. kolejka PGE Ekstraligi rozgrywana na raty. Dobre wieści dla Orlen Oil Motoru
  • Rozłam w PiS mąci w lokalnej władzy. Radni powiatu zawieszeni w PiS-ie, idą do Morawieckiego
  • Pachnące nowością bestsellery i dostęp do e-booków. Zamojska biblioteka z zastrzykiem gotówki
  • Roztocze pachnące winem. Przed nami VII edycja Zamojskiego Winogrania
  • Dynamo Kijów w czwartek na Motor Lublin Arena zagra z Karabachem Agdam
  • Emilia Kowalik (PGE MKS El-Volt Lublin): Moim atutem jest szybkość
  • "100 dni do matury" wraca z 2. częścią. Kot i Pazura w obsadzie filmu "Misja Zeus"
  • Matematyczni geniusze z Niedziałowic Drugich. Maryla i Jarema liczą w pamięci jak komputery
    RAKGURUGURU

    „Fizyka jest nieubłagana”. Nadmierna prędkość nie popłaca

    0przeszczepów
    „Fizyka jest nieubłagana”. Nadmierna prędkość nie popłaca

    Gama symulatorów, które podczas weekendu były dostępne w Miasteczku Bezpieczeństwa na placu Teatralnym w Lublinie, być może uświadomiła niektórym kierowcom, że z prawami fizyki nie wygrają. A testy koordynacji czasowo-ruchowej i refleksu – że ich samoocena może być zawyżona. CZYTAJ:   Telefon jak 8-kilogramowa cegła. O bezpieczeństwie w lubelskim miasteczku [ZDJĘCIA] O zachowaniach kierowców na szybkich drogach z Tomaszem Cymerem, instruktorem doskonalenia techniki jazdy rozmawiał Jacek Bieniaszkiewicz. Obserwacja zachowań kierowców na drogach szybkiego ruchu, które są naturalnym wyborem dla jak najszybszego dotarcia do miejsc wypoczynku, wskazuje, że nie wszyscy zdają sobie sprawę z prędkości, z jaką podróżują. Ma to swoje konsekwencje… – Do prędkości się przyzwyczajamy. Nie kontrolując jej na prędkościomierzu, nie posługując się tempomatem aktywnym, nie jesteśmy w stanie określić prędkości, z jaką jedziemy. Mamy coraz mocniejsze samochody, mamy kierowców, którzy jeżdżą ze świadomością, że mają pojazdy naszpikowane bardzo dużą ilością elektroniki i te auta bardzo im pomogą. Samochody są rzeczywiście coraz bardziej bezpieczne, ale kiedy kierowca przekroczy zdecydowanie prędkość, fizyka jest nieubłagana. Żadne systemy nie są w stanie zagwarantować nam bezpiecznego dojechania do celu. Niestety duża grupa kierowców bardzo świadomie zwiększa prędkość, stając się zagrożeniem na drodze, nie tylko dla siebie, ale również dla innych. Nie zdajemy sobie sprawy, że nasza czujność może być bardzo zaburzona, nasza koncentracja na drodze bardzo szybko się zmienia, spada w bardzo dużym stopniu. Po bardzo krótkim czasie podróżowania nasze myśli zaczynają odpływać w inną stronę, zajmujemy się wieloma innymi rzeczami. I nawet widząc pewne zagrożenie, jeżeli naszym priorytetem będzie rozmowa z pasażerami, czas reakcji ulegnie wydłużeniu. Pokonamy dużo większy dystans, zanim w ogóle podejmiemy jakąkolwiek decyzję – mówi nasz rozmówca.  – Podzielność uwagi tak naprawdę nie istnieje, ponieważ nie jesteśmy w stanie dwóch elementów wykonać prawidłowo. Nasz mózg wybierze to, co w danym momencie dla nas jest najbardziej istotne. Jeżeli skupimy się na rozmowie przez telefon, to możemy zareagować na daną sytuację, ale z niewielkim opóźnieniem – sekundowym bądź dwusekundowym. Ale może to przynieść drastyczne skutki, bo droga, którą pokonamy, może się okazać zbyt krótka, żeby bezpiecznie zareagować na daną sytuację. Wszystko również jest zależne od prędkości. Jeżeli ona będzie dostosowana, nasz czas reakcji będzie adekwatny do tego, co się dzieje na drodze. Mamy dużo większe szanse na to, żeby nie ponieść konsekwencji – stwierdza instruktor.  Powiedział pan, że powinniśmy obserwować prędkościomierz, żeby mieć świadomość, z jaką prędkością się poruszamy… – Obserwując otoczenie podczas prowadzenia samochodu, nie jesteśmy w stanie ocenić prędkości, ponieważ nie jesteśmy w ogóle stworzeni do takich wartości, jeżeli chodzi o prędkości, z jakimi się poruszamy. Do prędkości przyzwyczajamy się. Wyjeżdżając na przykład na trasę szybkiego ruchu czy autostradę, w pierwszym momencie odnosimy wrażenie, że jedziemy dosyć szybko, ale po kilku minutach ta prędkość dla nas staje się naturalna. Kiedy wytracamy ją, czyli zjeżdżając z autostrady na węźle, zwolnimy do prędkości wymaganej na danym odcinku, odnosimy wrażenie, że się prawie zatrzymaliśmy. Jeżeli nie będziemy kontrolowali szybkości na prędkościomierzu w samochodzie, ta prędkość będzie o 10, 20 kilometrów na godzinę większa i poniesiemy wtedy konsekwencje, tracąc kontrolę nad samochodem – zauważa gość Radia Lublin.  – Każda informacja w postaci znaku na drodze ma przekazać, że na danym odcinku powinniśmy pewne rzeczy wziąć pod uwagę, na przykład ze względu na infrastrukturę, która nas otacza. To być może będzie przejście dla pieszych, troszeczkę większe natężenie ruchu, mogą się tam pojawić zwierzęta. Kierowcy nie do końca biorą to pod uwagę. Dla nich to jest jakby pewnego rodzaju ujma, że ktoś ich zmusza do konkretnego zachowania i po prostu jadą w swoim własnym stylu. A w pewnym momencie może się okazać, że nie jest on prawidłowy – dodaje Tomasz Cymer. JB / opr. ToMa  Fot. pexels.com

    Czytaj cały artykuł u źródła — Polskie Radio Lublin (Radio Lublin)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA