1. RAK
  2. ›
  3. Lubelskie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie

Więcej z sekcji Lubelskie

  • Zatrzymany za narkotyki i jazdę pod ich wp…
  • Młodzi mieszkańcy dopięli swego. W Łomazac…
  • Masz w szufladzie wiersz lub opowiadanie? …
  • Wielki sukces UKS Jagiellończyk Biała Podl…
  • Pieszo z Chełma do Częstochowy. Nasi pielgrzymi już piąty dzień w drodze
  • Otwórzmy kościoły w upały?
  • Anna Mucha zszokowana cenami szczotek do toalety. "Są granice absurdu"
  • Oceana walczy o Bursztynowego Słowika w Sopocie. Przed laty zdobyła Słowika Publiczności
  • Odszedł Andrzej Morozowski. Niewielu wiedziało, że zagrał w tych produkcjach
  • Triathlonista z Izbicy najlepszy w swojej kategorii
  • Pierogi królowały nad Wolicą
  • Białopole ma plan
  • Nie żyje Janina Boroś. Była laureatką nagrody Oskara Kolberga
  • PGE Start Lublin 17 sierpnia rozpocznie przygotowania do nowego sezonu
  • Nie żyje realizator dźwięku zespołu Feel. Błażej Gancarczyk miał 39 lat
  • Zwierzyniec znów stanie się filmową stolicą regionu. Przed nami 27. Letnia Akademia Filmowa
  • Radosław Frątczak z koszulką na Tour de Pologne
  • Daria Monkielewicz (PGE MKS El-Volt Lublin): Z nowymi zawodniczkami dogadujemy się na boisku i poza nim
  • Uwaga pasażerowie. W czwartek zmiany w kursowaniu autobusów przez remont al. Kraśnickiej
  • Kapitalny poniedziałek dla Wibatech Lubelskie Perła Polski Cycling Team
  • Zwycięski początek. Trzy punkty po golu Kuzdry
  • Ulewa w sali obrad
  • Ponad 3 tysiące nowych mieszkań powstanie w Polsce Wschodniej
  • Walczyli, żebyśmy mogli cieszyć się wolnością, która nie jest dana raz na zawsze
  • Jedno kliknięcie przed urlopem może uchronić przed kosztownym problemem. Zastrzeż PESEL, zanim wyjedziesz
    RAKGURUGURU
    Dramatyczny mecz Polek z Japonkami w Lidze Narodów

    Dramatyczny mecz Polek z Japonkami w Lidze Narodów

    RAK0RAK0przeszczepów
    1481 odsłon
    Dramatyczny mecz Polek z Japonkami w Lidze Narodów

    INNE - SIATKÓWKA

    Jarosław Czępiński

    Dzisiaj, 14:56

    Po porażce z Japonią Polki nie zagrają w turnieju finałowym Ligi Narodów Stawka meczu była ogromna - awans do turnieju finałowego w Makau, w Chinach. Spotkanie rozpoczęło się od ataku Julity Piaseckiej. W kolejnej akcji gospodynie pomyliły w ataku i Polki prowadziły 2:0. Monika Lampkowska zapunktowała na 3:1.

    Biało-Czerwone szybko zbudowały kilkupunktowa przewagę punktową (14:6). Wystarczyła jednak chwila dekoncentracji i zaliczka stopniała na 15:10. Set zakończył się wygraną Polek 25:20.

    W drugiej odsłonie lepiej rozpoczęły Japonki, które prowadziły 3:1, 5:3. Polki zmuszone zostały do pogoni. Magdalena Stysiak wyprowadziła reprezentację na 9:8. Z kolei po zepsutym ataku Kitamado przewaga drużyny prowadzonej przez Stefano Lavariniego wzrosła do pięciu punktów (15:10).

    Nasze reprezentantki nie zwalniały tempa. Po błędzie zagrywki gospodyń prowadziły już 20:13, a Maja Koput podwyższyła na 22:13. Druga partia zakończyła się autowym atakiem gospodyń (25:14).

    Polki były już tylko o krok od zwycięstwa. Z kolei Japonki potrzebowały wygranej w dwóch kolejnych odsłonach. Stąd trzeciego seta rozpoczęły z ogromnym animuszem. Miejscowe poprawiły przyjęcie, zaczęły częściej kończyć ataki. Szybko wyszły na 4:2, 6:3, 7:5. Polski po raz kolejny musiały odrabiać starty. Do remisu 8:8 atakiem doprowadziła Stysiak. Kilka kolejnych akcji zespoły grały punkt za punkt. Jednak po dwóch punktach z rzędu Japonki odskoczyłay na 12:10. Natychmiast o przerwę w grze poprosił włoski selekcjoner Polek, Stefano Lavarini.

    Japonki nie zwalniały tempa. Yoshino Sato obiła polski blok i miejscowe wyszły na 14:11. Chwilę później przewaga rywalek stopniała do 13:15. Nie było łatwo odrabiać straty. Magdalena Stysiak wykonała kiwkę i na strata wynosiła już tylko punkt (16:17).

    Wynik wciąż był niekorzystny. Rywalki prowadziły 19:17, 21:18, 23:18. Bardzo blisko było przegranej Polek. Mimo zmian w polskiej drużynie set zakończył się porażką 19:25.

    Na zwycięzcę meczu w Osace musieliśmy poczekać co najmniej jeszcze jedną partię. Polki nadal były w komfortowej sytuacji, w spotkaniu wygrywały bowiem 2:1 w setach. Gospodynie były pod większą presją, nie mogły przegrać.

    Początek czwartej odsłony był remisowy: 2:2, 4:4. Jednak po kilku kolejnych akcjach rywalki szybko odskoczyły na 10:5. Ponownie trzeba było gonić wynik. Sporo problemów w ataku Polkom sprawiała Yukiko Wada. Japonki utrzymywały kilkupunktowe prowadzenie: 13:9, 14:11, 15:12, 18:13. Ostatecznie, Biało-Czerwone przegrały 21:25.

    Tie-brek rozpoczął się od prowadzenia gospodyń 2:0. Minimalną zaliczkę Japonki utrzymywały przez kolejne akcje: 4:2, 5:3. Julita Piasecka obiła japoński blok i doprowadziła do remisu 5:5. Magdalena Jurczyk atakiem ze środka dała kolejny remis (6:6). W kolejnej akcji atak Stysiak pozwolił Polkom objąć prowadzenie 7:6.

    W końcówce Japonki, za sprawą słabszego przyjęcia Polek, odskoczyły na 12:10. Po bloku Magdaleny Jurczyk ponownie był remis (13:13). W kolejnej akcji Sato obiła blok Polek, a w ostatniej akcji zaserwowała po siatce i piłka wpadła w boisko. Tym samym Japonki wygrały 15:13, a w meczu 3:2. Taki wynik sprawił, że to Japonki, a nie Polki zagrają w turnieju finałowym w Chinach.

    W tym roku Biało-Czerwone nie zdobędą medalu w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Przez ostatnie trzy lata Polki stawały na najniższym stopniu podium LN (2023, 2024, 2025).

    Japonia - Polska 3:2 (20:25, 14:25, 25:19, 25:21, 15:13)

    Czytaj cały artykuł u źródła — Dziennik Wschodni - Biala Podlaska

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.