
Kilkanaście interwencji strażaków, zalane ulice i piwnice oraz kierowcy z trudem przedzierający się przez ogromne kałuże – tak wyglądały skutki intensywnej ulewy, która w niedzielne popołudnie, 19 lipca, przeszła nad Chełmem. Wiele osób ma pretensje do miasta, wskazując na niedrożną lub niewydolną kanalizację deszczową. Ratusz odpowiada, że na żywioł często nie ma rady, ale zapowiada działania, które mają ograniczyć problem lokalnych podtopień podczas kolejnych nawalnych deszczy.
Tak intensywnych opadów, choć daleko im było do rekordowych, Chełm nie widział od dawna. W niedzielne popołudnie, 19 lipca, nad miastem i okolicznymi gminami przeszła gwałtowna ulewa. W gminach spowodowała dotkliwe zniszczenia w uprawach, a w Chełmie zalała ulice, parkingi, posesje i wiele piwnic. Strażacy odebrali łącznie 18 zgłoszeń związanych z usuwaniem skutków ulewy. Niespełna połowa interwencji dotyczyła samego Chełma. Działania prowadzono m.in. przy ulicach Reja, Szymborskiej, Malowane, Rejowieckiej i Wygon. Większość zgłoszeń dotyczyła zalanych piwnic. Strażacy wypompowywali wodę i zabezpieczali budynki przed jej dalszym napływem. W rejonie ul. Reja sprawdzali również drożność studzienek kanalizacji deszczowej. Choć mieszkańcy odczuli skutki ulewy, strażacy podkreślają, że tym razem skala zdarzeń była znacznie mniejsza niż podczas największych nawałnic z poprzednich lat. – W porównaniu z wcześniejszymi latami, kiedy po burzach wyjeżdżaliśmy nawet do 120 zdarzeń, 18 interwencji to stosunkowo niewiele – przyznają. Problemy mieli także kierowcy. M.in. na ulicach Rejowieckiej, Szpitalnej i Lubelskiej tworzyły się rozległe zastoiska wody utrudniające przejazd. Kłopoty pojawiły się również na ul. Jedność, gdzie nurt podmył kontenery na odpady. – Tak jest przy każdej większej ulewie. Pojemniki ustawiono w najniższym punkcie ulicy, dlatego woda zawsze je podmywa i przemieszcza – zwracają uwagę mieszkańcy. Chełmski ratusz poinformował, że w niedzielę na numer alarmowy MPGK wpłynęło kilka zgłoszeń dotyczących lokalnych podtopień i zalanych ulic, m.in. Lubelskiej, Hrubieszowskiej, Reja, Kamieńskiego, Alei Przyjaźni, Żabiej i Miłej. – Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim niedrożności wpustów kanalizacji deszczowej oraz zastoisk wody spowodowanych niewystarczającą przepustowością sieci podczas bardzo intensywnych opadów w krótkim czasie. Po otrzymaniu zgłoszeń każdorazowo podejmowano działania mające na celu usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości. Część niedrożności usunięto tego samego dnia, natomiast pozostałe prace zostaną zrealizowane w najbliższym możliwym terminie. 20 lipca 2026 roku pracownicy Urzędu Miasta, wspólnie z przedstawicielami MPGK, przeprowadzili kontrolę miejsc objętych zgłoszeniami. Ocenili stan techniczny elementów systemu kanalizacji deszczowej oraz określili zakres niezbędnych działań naprawczych i utrzymaniowych – informuje Kacper Jasyk z Urzędu Miasta Chełm. Ratusz zapowiada również, że w najbliższym czasie zostanie przeprowadzone czyszczenie odcinka sieci kanalizacji deszczowej w rejonie ul. M. Reja. Ponadto w miejscach, w których pozwolą na to uwarunkowania techniczne, planowana jest wymiana pełnych włazów studni kanalizacyjnych na ażurowe. Ma to zwiększyć efektywność odbioru wód opadowych z pasa drogowego podczas intensywnych opadów. – Urząd na bieżąco monitoruje stan infrastruktury kanalizacji deszczowej oraz sukcesywnie prowadzi działania eksploatacyjne i utrzymaniowe, których celem jest zapewnienie prawidłowego funkcjonowania systemu odwodnienia i ograniczenie ryzyka lokalnych podtopień – dodaje Kacper Jasyk. Artykuł Po ulewie popłynęły pretensje pochodzi z serwisu Nowy Tydzień - tygodnik lokalny .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.