
Tomasz Smok Jurak
Dzisiaj, 18:08
PrtScr YouTube UM Świeradów-Zdrój Zaskakujący wniosek na początku obrad
Początek wtorkowej sesji Rady Miasta Świeradów-Zdrój przyniósł spore zaskoczenie. Grupa radnych zgłosiła wniosek o rozszerzenie porządku obrad o punkt dotyczący ustalenia wynagrodzenia burmistrz Edyty Wilczackiej. Intencją wnioskodawców było zmniejszenie pensji włodarza izerskiego kurortu.
Wniosek wywołał spore zaskoczenie i jednocześnie uruchomił procedurę, gdyż wprowadzenie nowego punktu pod obrady w trakcie trwania sesji wymaga spełnienia konkretnych wymogów prawnych.
Zabrakło jednego głosu
Aby wniosek o zmianę porządku obrad mógł zostać przyjęty, wymagana była bezwzględna większość głosów ustawowego składu rady. W przypadku 15 -osobowej, świeradowskiej rady oznacza to konieczność uzyskania poparcia co najmniej 8 radnych.
W momencie głosowania na sali obecnych było 12 radnych. Za wprowadzeniem uchwały opowiedziało się 7 osób, natomiast 5 głosowało przeciw.
Obowiązuje nas bezwzględna ilość głosów. W związku z czym powinno być ich osiem. Wniosek nie został przyjęty - poinformował Lubomir Leszczyński, Przewodniczący Rady Miasta. Z powodu braku wymaganej większości projekt uchwały nie wszedł do porządku obrad i radni nie przeszli do merytorycznej dyskusji nad wysokością wynagrodzenia burmistrz.
Podział ról w samorządzie
Sytuacja ze Świeradowa - Zdroju dobitnie ilustruje ustawowy podział kompetencji w gminie. Rada miasta pełni funkcję organu stanowiącego i kontrolnego, wyznaczając kierunki rozwoju oraz kontrolując działania organu wykonawczego, którym jest burmistrz.
Próba wprowadzenia pod dyskusję uchwały dotyczącej obniżenia pensji burmistrz jest kolejnym sygnałem napiętych relacji pomiędzy radnymi a burmistrz Edytą Wilczacką. Przypomnijmy, że przed miesiącem w trakcie sesji absolutoryjnej burmistrz Świeradowa-Zdroju nie otrzymała od rady ani wotum zaufania, ani absolutorium z wykonania budżetu.
Konstrukcja samorządu zakłada, że burmistrz musi liczyć się z radą, choć to on rządzi urzędem. Radni formalnie kreują politykę finansową i organizacyjną gminy, decydując o budżecie czy majątku. Teoretycznie narzędzia te, od inicjatywy uchwałodawczej po interpelacje, przysługują każdemu, także opozycji. W praktyce samorządowej decyduje jednak bezwzględna arytmetyka wyborcza. Ostateczny kierunek zmian zawsze dyktuje większość w radzie, a ta, w zależności od lokalnych układów politycznych, może z burmistrzem zgodnie współgrać lub paraliżować jego działania, spychając wnioski mniejszości na margines.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Napisz komentarz
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.