NA JĘZYKACH Ksiądz z Białołęki wydał oświadczenie: Wiem, że potrzebuję terapii
Ksiądz z parafii Matki Bożej Bolesnej w Białołęce opublikował oświadczenie. Duchowny przeprosił parafian za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, zapowiedział terapię i poprosił o modlitwę.
Duchowny z parafii Matki Bożej Bolesnej w Białołęce, który kilka dni temu usłyszał wyrok za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie. Przeprosił parafian, zapowiedział terapię i przyznał, że potrzebuje pomocy.
Przypomnijmy, że sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło w gminie Pęcław. Duchowny prowadził samochód, mając blisko dwa promile alkoholu w organizmie. Został zatrzymany dzięki reakcji jednego z mieszkańców, który uniemożliwił mu dalszą jazdę. Kilka dni temu Sąd Rejonowy w Głogowie wydał wyrok w tej sprawie.
Duchowny został ukarany grzywną w sumie w wysokości 9 tys. zł. Sąd orzekł również zakaz prowadzenia pojazdów na trzy lata. Duchowny będzie mógł jednak po upływie połowy tego okresu ubiegać się o możliwość wcześniejszego odzyskania uprawnień do kierowania samochodem. Ksiądz stracił także samochód, którym kierował w dniu zatrzymania.
W poniedziałek, 27 lipca, na facebookowym profilu parafii pojawiło się osobiste oświadczenie księdza.
– Chciałbym bardzo gorąco Was wszystkich przeprosić. To co się zdarzało, nie powinno mieć miejsca. Każdego kogo zgorszyłem lub w inny sposób skrzywdziłem swoim zachowaniem, serdecznie przepraszam. Pokornie proszę o wybaczenie – napisał duchowny. Podziękował również mężczyźnie, który zatrzymał go i nie dopuścił do dalszej jazdy, a także służbom, które interweniowały.
W dalszej części oświadczenia przyznał, że zamierza podjąć leczenie.
– Wiem, że potrzebuję terapii, dlatego poddam się wszystkim zaleceniom lekarzy i terapeutów. W najbliższym czasie podejmę terapię w szpitalu – poinformował. Duchowny podkreślił także, że poczucie odpowiedzialności za swoje czyny pozostanie z nim na zawsze.
– Moja pokuta, za to co się stało, będzie mi towarzyszyć do końca życia. Jednak nie poczucie winy jest priorytetem, ale to abym stał się lepszym człowiekiem i kapłanem – napisał. Na zakończenie zwrócił się do parafian z prośbą o modlitwę, aby wytrwał w swoich postanowieniach.
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.