
Ford Tourneo Connect to reprezentant niegdyś popularnego segmentu małych vanów, który po latach niedoceniania, teraz zdaje się wracać do łask. I to w bardzo dobrym stylu, bo Tourneo Connect to funk...
Mamy erę SUV-ów oraz crossoverów. Zamiast hatchbacków, sedanów, minivanów kupowane są auta, które teoretycznie mają coś wspólnego z prawdziwym terenówkami. Oczywiście teraz bliższe są zwykłym, miejskim modelom, bo większość współczesnych SUV-ów ma niemal zerowe zdolności do jazdy w terenie. Dlatego nie całkiem podzielam szał na te samochody, rozumiem za to tych, którzy wybierają vany takie, jak Ford Tourneo Connect. Nie jest łatwo znaleźć wady tego samochodu, szczególnie jeśli kupujemy go z myślą o wożeniu rodziny.
Zacznijmy od rodowodu rodzinnego vana Forda i odpowiedzi na pytanie, dlaczego powstaje w podpoznańskim zakładzie, który należy do Volkswagena. To proste. Obecne Tourneo Connect to po prostu przerobiony Volkswagen Caddy, z którym model ten ma bardzo dużo wspólnego. Trzecia generacja Forda Tourneo, obecna na rynku od 2022 roku, to rezultat współpracy podjętej przez Volkswagena i europejskiego Forda. Podobnej do tej, jaką np. prowadzą Toyota i koncern Stellantis (sprzedając Proace’a City Verso oraz Citroena Berlingo, Peugeota Riftera i Opla Combo).
Ford Tourneo Connect PHEV | Jarosław Horodecki / Onet
Wynik amerykańsko-niemieckiej współpracy jest znakomity, bo Ford Tourneo Connect to samochód do bólu praktyczny: o pudełkowatym kształcie, przestronne, a na dodatek prowadzi się go nie jak vana, ale jak zwykłe, i to dobre, auto osobowe. Największym atutem jest jednak ilość miejsca w kabinie. Dach poprowadzony jest wysoko jak w sporym SUV-ie, ale fotele i tylną kanapę umieszczono niewiele wyżej niż w zwykłych hatchbackach. Dzięki temu miejsca nad głową jest ogromnie dużo: i z przodu, i z tyłu. Na nogi też go nie brak, o ile siedzimy na jednym z dwóch przednich foteli lub na tylnej kanapie. W wersji „grand” Tourneo mamy bowiem też trzeci rząd rozkładanych siedzeń, ale nie są to miejsca dla każdego – to raczej siedzenia dla dzieci i nastolatków.
Ford Tourneo Connect PHEV | Jarosław Horodecki / Onet
Ford Tourneo Connect PHEV | Jarosław Horodecki / Onet
Co ciekawe, nawet z siedmioma miejscami w kabinie bagażnik „granda” ma imponującą objętość 650 litrów, która – po demontażu tych dwóch miejsc – rośnie do 1720 litrów. W praktyce mamy więc niewielkiego dostawczaka. Gdy zaś usuniemy także drugi rząd siedzeń, objętość przestrzeni bagażowej rośnie do 3100 litrów! Imponujące. Wystarczy na pewno na sprzęt AGD, ale nie będzie też problemu z przewiezieniem szafy, i to poskładanej.
Ford Tourneo Connect PHEV | Jarosław Horodecki / Onet
Ford Tourneo Connect PHEV | Jarosław Horodecki / Onet
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.