
"Oddałem niemal połowę pensji za to, że walczyłem o życie w szpitalu" — komentuje pacjent poznańskiego szpitala. Ministerstwo Zdrowia robi unik i kieruje sprawę do innej instytucji.
Od tygodni Polska żyje kolejnymi aferami w ochronie zdrowia. Na końcu poszkodowany zawsze jest pacjent. Kolejną patologię systemu opisał "Głos Wielkopolski". Okazuje się, że pacjent poznańskiego szpitala za trzydniowy pobyt w placówce zapłacił za sam parking 1350 zł.
"Oddałem niemal połowę pensji za to, że walczyłem o życie w szpitalu" — napisał Mykola Studzinskyi w wiadomości do "Głosu Wielkopolskiego".
Mężczyzna poprosił o wystawienie faktury lub wezwania z odroczonym terminem płatności. To się jednak nie udało, a szlabanu nie podniesiono, dopóki nie uiścił opłaty.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.