
Zdaniem ekspertów, w nadchodzącym tygodniu kierowcy za litr benzyny i oleju napędowego zapłacą nawet kilkadziesiąt groszy więcej niż obecnie.
Niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie odbija się na cenach na stacjach paliw. Zdaniem analityków z biura Reflex, w przyszłym tygodniu kierowców czekają dalsze podwyżki na stacjach paliw. Według ich szacunków, litr benzyny 95 może kosztować nawet 7,30 zł. Cena diesla może skoczyć do 7,90 zł za litr, a benzyny 98 — nawet do 8,20 zł za litr.
Analitycy, których cytuje Portal Samorządowy, zauważają, że w minionym tygodniu podwyżki na stacjach wyniosły 24-27 gr za litr benzyny i 33 gr za litr diesla. Średnia cena benzyny przekroczyła 7 zł.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Eksperci uważają, że w przypadku utrzymania się cen ropy i paliw na rynkach na podobnym poziomie, co obecnie, w następnym tygodniu za benzynę trzeba będzie zapłacić średnio o ponad 20 gr więcej za litr. Olej napędowy może z kolei podrożeć na litrze nawet o 57 gr.
— Powrót pełnoskalowego konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz blokada Cieśniny Ormuz przełożyły się na gwałtowny wzrost cen ropy i paliw na światowych rynkach. Efekty są już widoczne również na polskich stacjach. Podwyżki cen paliw obserwujemy od początku lipca — wskazują analitycy biura Reflex, cytowani przez Portal Samorządowy.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.