Bartłomiej Kasprzykowski jest jednym z popularniejszych polskich aktorów. Wiele osób poznało go dzięki roli księdza Roberta w "Ranczu". Przy okazji powrotu na plan okazało się, że znany aktor schudł ponad 20 kilogramów. W TVP opowiedział, co było tego powodem oraz o tym, co mu w międzyczasie zdiagnozowano.
Kim jest Bartłomiej Kasprzykowski?
Bartłomiej Kasprzykowski to polski aktor telewizyjny, teatralny i filmowy urodzony w 1977 roku. Absolwent wrocławskiej filii PWST w Krakowie, który popularność zdobył rolami w serialach "Magda M.", "Ranczo" oraz "Przyjaciółki". Jako aktor dubbingowy użyczył głosu postaciom w kilkudziesięciu produkcjach dla dzieci i dorosłych. Występuje na deskach teatrów w całej Polsce, m.in. w warszawskim Teatrze Komedia. Wygrał czwartą edycję programu rozrywkowego "Twoja twarz brzmi znajomo", w którym później przez kilka sezonów zasiadał w fotelu jurorskim. Jest laureatem nagród telewizyjnych, w tym Telekamery. Prywatnie związany z aktorką Tamarą Arciuch , z którą prowadzi projekty zawodowe.
Bartłomiej Kasprzykowski schudł ponad 20 kilogramów! W tle poważna diagnoza
Gdy Bartłomiej Kasprzykowski pojawił się na planie "Rancza", już po zdjęciach fani zauważyli, że wygląda całkowicie inaczej niż kilka lat wcześniej. W rozmowie z prowadzącymi w "Pytaniu na śniadanie" przyznał, że schudł ponad 20 kilogramów. Okazało się, iż tak jest łatwiej dostać wiele ról, a w zdrowym odżywianiu i ruchu wspomaga go partnerka - Tamara Arciuch.
W tle okazało się, że inna diagnoza pomogła mu też zrozumieć siebie.
Kiedyś powiedziała mi o tym, że zdiagnozowała się na ADHD. Wtedy się roześmiałem: "Co ty mówisz w ogóle?! Gdzie ty masz ADHD? Jesteś tak poukładaną osobą, że to ja przy tobie jestem chaotyczny". Zaczęła mi więcej o tym opowiadać [...] Byłem z tych, co twierdzili, że teraz jest moda na ADHD, że wszyscy to mają i że trzeba się po prostu wziąć w garść, bo całe życie się brałem w garść, żeby jakoś sobie z tym radzić. Jak ona mi o tym opowiadała, zobaczyłem chaos swojego życia i te wszystkie nierozwiązane przeze mnie problemy, czasami chowane pod dywan - powiedział Kasprzykowski. Dzięki diagnozie zrozumiał, że nie był tak leniwy, jak się wielu wydawało, tylko ADHD utrudniało mu po prostu życie.
ADHD to nie jest choroba, tylko inny rodzaj działania mózgu. Można sobie pomagać za pomocą, jak to nazywam, "suplementów", które pomagają się skoncentrować - powiedział Kasprzykowski. Zachęcił fanów do diagnozy, ale przez rozmowę z psychiatrą. Oni dalej pokierują, co ze sobą należy robić.
Czytaj cały artykuł u źródła — Szczecin Super Express (szczecin.se.pl)