RAK
    L4 nie daje pełnej ochrony Zwolnienie chorobowe pod lupą firm. Coraz więcej kontroli i analiz absencji

    L4 nie daje pełnej ochrony Zwolnienie chorobowe pod lupą firm. Coraz więcej kontroli i analiz absencji

    1524 odsłon
    L4 nie daje pełnej ochrony Zwolnienie chorobowe pod lupą firm. Coraz więcej kontroli i analiz absencji

    Wielu pracowników uważa, że zwolnienie lekarskie daje pełną ochronę przed utratą pracy. Nic bardziej mylnego. L4 nie zawsze chroni przed wypowiedzeniem, a po powrocie do pracy pracownik może usłyszeć nieprzyjemne wieści od szefa. Firmy coraz uważniej przyglądają się absencjom, zwłaszcza tym krótkim i powtarzalnym.

    Autor: DC Studio Lekarz przekazujący zwolnienie lekarskie pacjentowi, obrazujący coraz bardziej rygorystyczne podejście firm do absencji. Więcej na temat zasad zwolnień lekarskich i kontroli w firmach można przeczytać na Super Biznes.

    L4 chroni, ale tylko częściowo

    Prawo pracy rzeczywiście zapewnia ochronę osobom przebywającym na zwolnieniu chorobowym . Pracodawca co do zasady nie może wręczyć wypowiedzenia w czasie usprawiedliwionej nieobecności pracownika .

    Ale – jak podkreślają prawnicy – ta ochrona nie jest bezwarunkowa ani wieczna. Wszystko zależy od stażu pracy oraz długości choroby .

    Po jakim czasie można stracić pracę?

    Przepisy są dość precyzyjne w tej kwestii . Jeśli pracownik jest zatrudniony krócej niż 6 miesięcy, umowa może zostać rozwiązana bez wypowiedzenia, gdy choroba trwa dłużej niż 3 miesiące.

    W przypadku osób z dłuższym stażem zasady są inne . Liczy się m.in. okres pobierania wynagrodzenia chorobowego i zasiłku oraz pierwsze miesiące świadczenia rehabilitacyjnego.

    W praktyce oznacza to, że długotrwała niezdolność do pracy może doprowadzić do utraty zatrudnienia , nawet jeśli pracownik formalnie „jest na L4”.

    L4 nie chroni przed zwolnieniem dyscyplinarnym

    Warto też pamiętać, że zwolnienie lekarskie nie daje ochrony absolutnej .

    Pracodawca może rozwiązać umowę w trybie dyscyplinarnym , jeśli pracownik dopuści się ciężkiego naruszenia obowiązków . W takim przypadku L4 nie ma znaczenia.

    Możliwe jest również zakończenie współpracy za porozumieniem stron , ale tutaj obie strony muszą się zgodzić.

    Po powrocie do pracy też nie ma gwarancji

    Samo przebywanie na zwolnieniu nie może być oficjalnym powodem wypowiedzenia . Jednak – jak wskazuje orzecznictwo Sądu Najwyższego – jeśli absencje dezorganizują pracę firmy, mogą stać się realnym argumentem dla pracodawcy.

    W praktyce oznacza to, że po powrocie do pracy sytuacja pracownika wcale nie musi być pewna.

    Firmy patrzą na absencje coraz dokładniej

    Eksperci rynku pracy zauważają, że przedsiębiorstwa coraz bardziej analizują nie tylko kompetencje, ale też „stabilność” pracownika .

    Szczególnie na celowniku są krótkie, powtarzające się zwolnienia . Jak wskazuje Mikołaj Zając, prezes firmy Conperio, to właśnie one są dziś większym problemem dla firm niż długie L4.

    Poniedziałki i piątki pod lupą

    Z danych raportu „ Barometr Absencji Chorobowej Conperio 2025 ” wynika, że aż 44 proc. jednodniowych zwolnień przypada na poniedziałki i piątki .

    To właśnie taki schemat budzi największe zainteresowanie pracodawców i bywa analizowany przy ocenie pracowników.

    Firmy coraz częściej opierają decyzje kadrowe na danych i statystykach , a absencje chorobowe stają się jednym z kluczowych wskaźników oceny funkcjonowania zespołów.

    Rynek pracy pod większą kontrolą

    Eksperci podkreślają, że to trend, który będzie się nasilał. Pracodawcy chcą przewidywalności , a częste nieobecności – nawet krótkie – mogą tę przewidywalność zaburzać .

    Dla pracowników oznacza to, że L4 nie jest już „tarczą” absolutną, a ich obecność i regularność pracy stają się coraz ważniejszym elementem oceny w firmach .

    Polecany artykuł:

    Czytaj cały artykuł u źródła — Szczecin Super Express (szczecin.se.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era