
Ponad 40 stopni Celsjusza w przedziale i kilkugodzinne opóźnienia. W miniony weekend w wielu pociągach PKP Intercity klimatyzacja odmówiła posłuszeństwa. Słuchacze Radia Szczecin opowiadają, że w wagonach panował chaos. - Musieliśmy jechać przy otwartych oknach, bo jak się zamknęło okno, to nie dało się w ogóle wytrzymać. - Temperatura była bardzo wysoka. Ktoś, kto posiadał wachlarz, to jeszcze jako tako mógł się schłodzić. Większość ludzi po prostu siedziała gdzieś z boku. - Według relacji ludzi ktoś próbował naprawić tą klimatyzację, ktoś z techników. Niestety nie udało się. Jechaliśmy bez klimatyzacji. - Dzieci płakały, zwierzęta, psy szczekały - mówili podróżni. Jak tłumaczy rzecznik prasowy PKP Intercity Michał Wrzosek, sytuacja była nadzwyczajna. Choć klimatyzacja w pociągach była sprawna, to tempo nagrzewania się wagonów uniemożliwiało obniżenie temperatury. - Wagony mają dużą powierzchnię szyb, mają dużą powierzchnię grzewczą do nagrzewania się przy temperaturach powyżej 35 stopni. Nawet, jeżeli klimatyzacja działa w pełni…
Czytaj cały artykuł u źródła — Polskie Radio Szczecin (Radio Szczecin)