Świat zawodowego tenisa to wielkie pieniądze i sława dla zawodniczek ze ścisłej czołówki, ale Francuzka Oceane Dodin wybrała nieco inną drogę. Po operacji powiększenia biustu została gwiazdą portalu dla dorosłych, choć nie porzuciła przy tym kariery i właśnie była dosłownie o jedną piłkę od awansu do głównej drabinki Wimbledonu, gdzie jej pogromczyni Mananchaya Sawangkaew wpadła na Maję Chwalińską!
Dla 29-letniej Oceane Dodin tegoroczne kwalifikacje do Wimbledonu miały być przepustką do wielkiego świata. Francuzka, która poza kortem aktywnie działa na popularnej "błękitnej platformie" , gdzie po operacji powiększenia biustu sprzedaje swoje zdjęcia, na trawiastych kortach w Londynie prezentowała się znakomicie. Po pokonaniu dwóch rywalek, w trzeciej, decydującej rundzie eliminacji, zmierzyła się z Tajką Mananchayą Sawangkaew. Scenariusz tego meczu był dla Francuzki wręcz wymarzony!
Gwiazda tenisa i portalu dla dorosłych o włos od gry z Mają Chwalińską na Wimbledonie
Francuzka wygrała pierwszego seta 7:5 i w drugim prowadziła już 5:3, mając piłki meczowe przy serwisie rywalki. Wydawało się, że nic nie może jej odebrać miejsca w głównej drabince londyńskiego szlema. Wtedy jednak stało się coś niewytłumaczalnego. Dodin nie wykorzystała żadnej z szans, dała się przełamać na 5:5, a jej gra kompletnie się załamała. Przegrała drugiego seta 5:7, a w trzecim uległa Tajce aż 1:6, żegnając się z marzeniami o Wimbledonie w najbardziej okrutny z możliwych sposobów.
Z kolei dzień później odbyło się losowanie głównej drabinki turnieju. Okazało się, że Mananchaya Sawangkaew, szczęśliwa zwyciężczyni pojedynku z Dodin, w pierwszej rundzie trafiła na Polkę, Maję Chwalińską! Finalistka niedawnego Roland Garros otrzymała od organizatorów Wimbledonu "dziką kartę", ale została rozstawiona z numerem 20 i rozpocznie turniej od starcia z tajską kwalifikantką. Niewiele brakowało, a jej rywalką byłaby jedna z najbardziej kontrowersyjnych tenisistek w cyklu WTA! Więcej zdjęć Oceane Dodin znajdziesz w galerii załączonej do tekstu.
Czytaj cały artykuł u źródła — Szczecin Super Express (szczecin.se.pl)