
Nadmorskie grunty sprzedają się bardzo różnie
Zastój - jednym słowem komentuje Krzysztof Walków, wiceburmistrz Darłowa sprzedaż nadmorskich działek budowlanych w tym rejonie. Doprecyzowuje, że grunty szły słabo w ubiegłym roku i tak samo jest w tym roku zaznaczając, że chętnych na nie jest wręcz brak. Tutejszy samorząd sprzedał - w ostatnich latach - grunty w Darłówku Wschodnim. M.in. w 2019 roku uzyskał 11 milionów zł za działkę o powierzchni 320 arów i została ona zbyta po cenie wywoławczej.
Typowe grunty pod zabudowę w pasie nadmorskim sprzedają się aktualnie sporadycznie - mówi Radosław Głażewski, wójt sąsiedniej gminy wiejskiej Darłowo. - Kupujący poszukują działek rolnych, a nie turystycznych. Taka działka 10-arowa kosztuje około: 80 - 100 tysięcy zł. Mówię o działce uzbrojonej z dostępem do wody. Zaś za działkę nad morzem o takim samy areale trzeba zapłacić dwa - trzy razy więcej.
Wójt dodaje, że podobnie sprzedaż gruntów na tym terenie wyglądała w 2025 roku.
Z naszego rozeznania wynika, że za taki stan rzeczy odpowiadają także bardzo duże koszty wybudowania się. To oznacza, że jeśli ktoś postawi pensjonat to dłużej mu się zwraca taka inwestycja. Konkurencją dla polskiego wybrzeża jest też europejska turystyka - akcentuje wójt Głażewski. Z kolei Janusz Bojkowski, wójt gminy Postomino sąsiadującej z gminą Darłowo mówi, że postomiński samorząd nie ma już aż tak wielu atrakcyjnych działek w pasie nadmorskim. Ale zaznacza, że nieźle sprzedają się tereny w pobliżu polskiego Dubaju - czyli Jarosławca, który zasłynął z 5-hektarowej sztucznej plaży.
Takie grunty przygotowujemy do sprzedaży partiami raz na kilka miesięcy i z reguły znajdują one nabywców - mówi Janusz Bojkowski. Ceny działek od prywatnych nabywców na Pomorzu Środkowym
Sprawdziliśmy wybrane ceny działek [na dzień 23.04.2026 r. i mowa o oferentach prywatnych], na portalu internetowym otodom.pl, i te są bardzo różne. Zasada jest taka, że im bliżej morza tym drożej. Liczy się również lokalizacja - sąsiedztwo.
W Darłowie trzeba zapłacić od 100 do prawie 1000 zł za metr kwadratowy gruntu. W Uzdrowisku Dąbki to około 200 - 500 zł za metr kwadratowy gruntu. Chcąc kupić w Jarosławcu działkę - 600 metrów od morza - o powierzchni 18,8 ara trzeba mieć prawie 1,4 mln zł, co daje 744 zł za metr kwadratowy.
W podkoszalińskim Mielnie płaci się za metr kwadratowy od 100 zł do nawet nieco ponad 1000 zł. Przykładowo, aby nabyć działkę 3,5-arową trzeba wysupłać prawie 60 tysięcy zł. Z kolei w Kołobrzegu trzeba wydać za grunt od 150 zł do nawet prawie 5000 zł od metra kwadratowego. W tym ostatnim przypadku mówimy o terenie w bardzo bliskim sąsiedztwie Bałtyku.
Sprawdziliśmy przykładowo gminę wiejską Sławno, która jest położona 30 km od Bałtyku. Jak tutaj sprzedają się grunty pod zabudowę?
Ostatnio nieźle - mówi Krzysztof Jędrzejczyk, wójt gminy Sławno. - Takie lokalizacje jak: Wrześnica, Gwiazdówko znajdują nabywców bez problemu. U nas za metr kwadratowy gruntu płaci się od 40 do 130 zł. W tym ostatnim przypadku mowa o miejscowości Łętowo, gdzie znajduje się piękne jezioro. Mamy też piękny teren w Smardzewie na sprzedaż, ale on od ponad roku nie znajduje chętnego. Wójt dodaje, że liczy na ekspresową drogę S6.
Mamy z niej węzły zjazdowe we Wrześnicy, Warszkowie, Bobrowicach i stąd dojazd do naszej gminy się poprawił - akcentuje włodarz. - Liczę, że to też przełoży się na zainteresowanie naszymi gruntami. Inwestowaniem tutaj pieniędzy. Z perspektywy na przykład mieszkańca Warszawy 30 km do Bałtyku to niewiele, a ceny gruntów u nas są stosunkowo niskie w porównaniu do pasa nadmorskiego.
Ogłosili termin oddania ekspresowej drogi S6 na Pomorzu. Zbliża się finał [ZDJĘCIA]
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informuje, że zbliża się finał budowy ekspresowej drogi S6 na Pomorzu. Jej kolejny odcinek zostanie otworzony - według GDDKiA - przed majówką. A całość?